Putin złoży Trumpowi "propozycję"? W tle duże pieniądze. "Ogromny potencjał"
Podczas zaplanowanego na piątek spotkania na Alasce z prezydentem USA Donaldem Trumpem rosyjski przywódca Władimir Putin ma złożyć finansowe propozycje w zamian za poparcie Waszyngtonu dla Moskwy w sprawie Ukrainy - napisał w czwartek brytyjski dziennik "Guardian".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Prezydenci USA i Rosji, Donald Trump i Władimir Putin, spotkają się 15 sierpnia w bazie sił powietrznych Elmendorf-Richardson na Alasce.
- Spotkanie, zorganizowane na prośbę Putina, ma być próbą wpłynięcia na przyszłość Ukrainy i eksploracji potencjału w stosunkach gospodarczych między USA a Rosją.
- Analitycy wątpią w przełomowe rezultaty tego spotkania, a Kijów odrzucił warunki Moskwy dotyczące zawieszenia broni, podkreślając sprzeciw wobec ustępstw w kluczowych kwestiach regionalnych.
Media piszą o propozycje Putina. W tle duże pieniądze
Świat z zapartym tchem czeka na spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Prezydenci USA i Rosji mają się spotkać w piątek 15 sierpnia ok. godz. 11 czasu lokalnego (ok. 21 czasu polskiego) w bazie sił powietrznych USA Elmendorf-Richardson w Anchorage na Alasce. Zorganizowany na prośbę Putina szczyt będzie pierwszym takim spotkaniem od 2007 roku.
Według "Guardiana" już samo spotkanie twarzą w twarz, bez żadnych uprzednich ustępstw ze strony Rosji, jest dyplomatycznym sukcesem Putina. "To dla niego krok w kierunku wpływania na przyszłość Ukrainy wspólnie z Waszyngtonem" - ocenił brytyjski dziennik. Powołując się na doradcę Kremla Jurija Uszakowa podano, że kluczowym tematem rozmów ma być "ogromny, niewykorzystany potencjał" w rosyjsko-amerykańskich stosunkach gospodarczych.
W rosyjskiej delegacji oprócz dyplomatów znajdują się również prominenci ze świata gospodarki, jak minister finansów Anton Siłuanow, który odpowiadał za reakcję Rosji na zachodnie sankcje. Gazeta cytuje anonimowego, byłego rosyjskiego urzędnika wysokiego szczebla, który stwierdził, że Putin, wiedząc o biznesowym podejściu Trumpa do świata, zaproponuje pokój na swoich warunkach jako furtkę do lukratywnych możliwości.
"Guardian" nie podał szczegółów ewentualnej propozycji. Analitycy sugerują jednak, że spotkanie zorganizowane w tak krótkim czasie prawdopodobnie nie przyniesie znaczącego przełomu. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt określiła szczyt jako "ćwiczenie w słuchaniu". Sam Trump zbagatelizował oczekiwania, nazywając rozmowy „procesem nasłuchiwania”. Brytyjskie medium przypomniało jednocześnie, że Kijów stanowczo odrzucił warunki stawiane przez Moskwę w sprawie zawieszenia broni, w tym wycofanie się Ukrainy z kluczowych regionów i rezygnację z dążeń do członkostwa w NATO.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET