Roczne dziecko raczkowało autostradą. Wcześniej policjanci znaleźli ciało jego brata
Kierowca ciężarówki, jadąc autostradą I-10 w USA, zauważył raczkujące poboczem niemowlę. Okazało się, że to poszukiwany od kilku dni chłopiec - wcześniej policjanci znaleźli ciało jego brata. Matka dzieci usłyszała już zarzuty.
Dziecko raczkowało poboczem autostrady
Amerykańskie media piszą o "cudownym dziecku" - tak "ochrzczony" został niemowlak, którego zauważył kierowca ciężarówki. Dziecko raczkowało wzdłuż międzystanowej autostrady I-10. - Ten dzieciak spędził dwa dni na poboczu autostrady w bardzo złej pogodzie. Dzięki Bogu zauważył go kierowca - powiedział szeryf Stitch Guillory.
"Cudowne dziecko" zaginęło kilka dni wcześniej - gdy huragan Beryl siał spustoszenie, wywołując gwałtowne burze. Od poniedziałku służby roiły co mogły, by znaleźć malca. W trakcie akcji odnaleziono też ciało jego czteroletniego brata. Mundurowi szukali też matki chłopców.
Matka usłyszała zarzuty
Matka dzieci - kobieta imieniem Aaliyah - została odnaleziona w stanie Mississippi - kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, w którym zaginęli chłopcy. Policja przekazała, że 25-latka usłyszała zarzut niezgłoszenia zaginięcia dzieci. Dodano, że na ciele 4-latka nie było widocznych śladów przemocy. Kobieta odmówiła składania zeznań i nie współpracowała z policją.
Na ten moment okoliczności zaginięcia dwojga dzieci i śmierci jednego z nich pozostają nieznane. Biuro szeryfa poinformowało, że więcej będzie można powiedzieć po sekcji zwłok 4-latka. Wówczas zapadnie decyzja o ewentualnych kolejnych zarzutach dla matki.
Źródło: Radio ZET/"New York Post"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET