Rosja ostrzega przed "zamachem stanu" na Białorusi. Wskazano m.in. na Polskę
Rosyjski wywiad ostrzega w najnowszym komunikacie o możliwości przeprowadzenia zamachu stanu na Białorusi. "Celem jest znalezienie nowych, liberalnych i żarliwych zwolenników w białoruskim społeczeństwie" - czytamy w oświadczeniu SWR, w którym wspomniano m.in. o Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rosyjski wywiad oskarża Zachód, w tym Polskę, o próby destabilizacji Białorusi oraz osłabienie więzi z Rosją.
- Działania zachodnich państw mają na celu promowanie demokratyzacji, znalezienie nowych zwolenników w Białorusi oraz inwentaryzację opozycyjnych kadr przed wyborami w 2030 roku.
- Rosja twierdzi, że białoruskie społeczeństwo, po doświadczeniach z 2020 roku, jest odporne na zachodnie próby destabilizacji, wskazując przykłady Ukrainy i Mołdawii.
Rosyjski wywiad ostrzega. W komunikacie o Białorusi wymieniono Polskę
Rosyjski wywiad (SWR) opublikował w poniedziałek na swojej stronie internetowej komunikat, w którym podkreślono, że "organizacje pozarządowe z krajów zachodnich", nazywane strukturami "demokratyzacyjnymi", a także agencje i fundacje z USA i Wielkiej Brytanii oraz "kraje takie, jak Niemcy i Polska "gromadzą siły i zasoby, aby po raz kolejny podjąć próbę destabilizacji sytuacji i wymusić zmianę porządku konstytucyjnego na Białorusi".
Pojawia się też zarzut wobec zachodnich państw, że dążą do osłabienia więzi między Moskwą a Mińskiem oraz do realizacja tzw. kolorowego scenariusza. "Celem jest znalezienie nowych, liberalnych i żarliwych zwolenników w białoruskim społeczeństwie" - czytamy w oświadczeniu. Pojawia się argument, że dotychczasowy "aktywiści" związani z białoruską opozycją, na czele z jej liderką Swiatłaną Cichanouską, pokazali "całkowitą niezdolność do wpływania na procesy zachodzące w ich ojczyźnie".
Zdaniem rosyjskiego wywiadu Zachód planuje przeprowadzić "dokładną inwentaryzację białoruskich kadr opozycyjnych pod kątem potencjalnego wykorzystania ich w działalności wywrotowej. Plan zakłada stworzenie elektoratu «rozgoryczonego Alaksandrem Łukaszenką», z myślą o wyborach prezydenckich w 2030 roku" - zaznaczono.
Rosjanie przekonują jednak, że po "przezwyciężeniu wewnętrznego kryzysu politycznego w 2020 roku", rzekomo "zaaranżowanego przez wrogie siły zewnętrzne", białoruskie społeczeństwo "jest dobrze uodpornione na próby destabilizacji sytuacji w kraju". "Białorusini mają przed oczami przykłady Ukrainy, Mołdawii i wielu innych krajów zniszczonych w imię realizacji geopolitycznych ambicji Zachodu pod przykrywką fałszywych haseł o ochronie demokracji i praw człowieka" - podsumowano.
Źródło: Radio ZET/svr.gov.ru
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET