Rosjanie uderzyli dronami w Charków. Są ofiary, w tym ratownicy
W czwartkowym ataku Rosjan na dzielnice mieszkalne i infrastrukturę energetyczną Charkowa dronami szturmowymi zginęły cztery osoby, a pięć zostało rannych. Władze podały, że wśród ofiar jest trzech ratowników.
Rosjanie uderzyli w Charków co najmniej 4 razy, trafili w budynki cywilne. "Konsekwencje kilku serii uderzeń rosyjskich "Shahedów" w Charkowie. Uszkodzone budynki wielopiętrowe i budynki sektora prywatnego" - przekazał na Facebooku Ołeh Synehubow, szef charkowskiej administracji obwodowej.
Rosja uderzyła w Charków. Wiele ofiar ataków dronami
"W Charkowie doszło do przynajmniej trzech eksplozji w związku z atakiem wroga. [...] W innej dzielnicy miasta zamordowano jedną osobę" – przekazał mer Charkowa Ihor Terechow.
"Wrogie drony przyleciały w rejon Charkowa z obwodu biełgorodzkiego w Federacji Rosyjskiej" – ogłosiły Siły Powietrzne Ukrainy. Terechow poinformował o możliwych przerwach w dostawie prądu w niektórych dzielnicach miasta. Wśród ofiar jest trzech ratowników, którzy przybyli na miejsce po pierwszym ostrzale i zginęli od kolejnego uderzenia.
W ciągu ostatnich kilku tygodni Rosjanie uderzyli w wiele celów w infrastrukturze energetycznej Charkowa i regionu. W związku z tym wprowadzono harmonogramy przerw w dostawie prądu. Tylko w samym Charkowie deficyt wynosi od 100 do 200 megawatów energii elektrycznej, powiedział agencji Unian Ołeh Synehubow. Położony niedaleko granicy z Rosją Charków był celem intensywnych ataków od wybuchu pełnoskalowej wojny.
Źródło: Radio ZET/Unian.ua
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET