Rosjanie wywożą ludzi, już nie mają złudzeń. "Brakuje artykułów pierwszej potrzeby"
Rosyjskie władze okupacyjne ewakuują mieszkańców Enerhodaru, niedaleko Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Wywożą też stamtąd sprzęt i dokumenty. W mieście nie działają sklepy i zaczyna brakować podstawowych produktów, w tym paliwa. Rosjanie spodziewają się ukraińskiej kontrofensywy, jednak Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy, przyznał, że takowa nie została jeszcze zatwierdzona przez prezydenta.
Rosjanie ewakuują mieszkańców i wszelkie dobra materialne z okupowanego Enerhodaru (obwód zaporoski), w pobliżu którego znajduje się Zaporoska Elektrownia Jądrowa. - Wywieźli sprzęt z prosektorium, sprzęt komputerowy, dokumenty i wyposażenie biura paszportowego, nie działa stacjonarny internet – poinformował Radio Swoboda Dmytro Orłow, mer tego miasta, który urzęduje obecnie w Zaporożu.
- Nie działają sklepy spożywcze i apteki. Brakuje niektórych kategorii towarów, w tym artykułów pierwszej potrzeby. Stacje benzynowe i bankomaty także są puste – dodał Orłow. Enerhodar wraz z pobliską elektrownią jest okupowany od marca 2022 roku.
Rosja ewakuuje ludzi z miasta przy okupowanej elektrowni jądrowej
Wcześniej sztab generalny ukraińskiej armii informował, że Rosjanie ewakuują mieszkańców, którzy przyjęli rosyjskie paszporty. Okupanci wywożą ich do baz wypoczynkowych z dala od linii frontu.
- W pierwszej kolejności wywożeni są ci, którzy zgodzili się na przyjęcie rosyjskiego obywatelstwa w pierwszych miesiącach okupacji – podano w komunikacie sztabu. To już kolejna w ostatnich dniach informacja o ewakuacji prowadzonej w okupowanej części obwodu zaporoskiego.
Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) ostrzegł w ub. tygodniu, że sytuacja wokół kontrolowanej przez Rosję elektrowni jądrowej staje się "coraz bardziej nieprzewidywalna i potencjalnie niebezpieczna" i wezwał do podjęcia działań w celu zapewnienia jej bezpiecznej eksploatacji.
Ukraina. Prezydent jeszcze nie zatwierdził ofensywy
Tymczasem władze Ukrainy nie ujawniają szerzej informacji o planach ofensywy, celem odbicia okupowanych ziem. - Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jeszcze nie zatwierdził ostatecznych planów kontrofensywy, obejmujących jej termin i kierunki - oznajmił we wtorek Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Daniłow powiedział w telewizji, że w gabinecie prezydenta zapadnie ostateczna decyzja w sprawie terminu i kierunków kontrofensywy. - Osób, które dziś znają dokładnie wszystkie nasze plany, nie ma. Bo ostateczne plany jeszcze nie są zatwierdzone - podkreślił sekretarz, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Jak dodał, obecnie opracowywanych jest kilka wariantów kontrofensywy. - I w zależności od okoliczności, które będą w tej czy innej chwili, będą podejmowane te czy inne decyzje - wskazał szef ukraińskiej RBNiO.
RadioZET.pl/PAP/Interfax.com.ua
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET