Rosjanin brutalnie pobił dziennikarkę. Pokazano to na wizji
Policja w północnej Rosji zatrzymała mężczyznę, który podejrzany jest o napaść na dziennikarkę Al Jazeery Ranię Dridi. Kobieta została w ubiegłym tygodniu zaatakowana przed siedzibą Grupy Wagnera, kiedy prowadziła relację na żywo.
Śmierć Jewgienija Prigożyna w katastrofie lotniczej w obwodzie twerskim przyciągnęła uwagę mediów z całego świata. Jedną ze stacji, która utrzymuje swoich korespondentów w Rosji, jest katarska Al Jazeera.
W ubiegły czwartek dziennikarka telewizji Rania Dridi prowadziła relację na żywo sprzed siedziby Grupy Wagnera w Petersburgu. W pewnym momencie zaczepił ją mężczyzna i zażądał, żeby podczas transmisji mówiła po rosyjsku - napisał serwis The Moscow Times.
Dziennikarka brutalnie pobita przez Rosjanina. Nadawała relację na żywo
Dodano, że Dridi trafiła do szpitala ze wstrząśnieniem mózgu po tym, jak oprawca miał uderzyć kobietę i uciec z miejsca zdarzenia. Lokalny serwis Fontanka poinformował w poniedziałek o zatrzymaniu podejrzanego.
Chodzi o 36-letniego pracownika hurtowni owoców i warzyw. Policja ujęła go w mieście Pietrozawodsk, oddalonym o około 300 kilometrów na północny wschód od Petersburga.
Według Fontanki wszczęto śledztwo i umieszczono mężczyznę w tymczasowym areszcie. Według wcześniejszych doniesień mężczyzna był skazany za oszustwo i w momencie ataku pracował w firmie swojego brata.
Rosyjskie media podkreślają, że Dridi jak dotąd w ogóle nie skomentowała czwartkowej napaści. Do sprawy pobicia obywatelki Palestyny nie odniosła się również jej stacja.
Od momentu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę większość międzynarodowych mediów wycofała swoich korespondentów z Rosji z powodu coraz większych represji. W areszcie wciąż przebywa dziennikarz "The Washington Post" Evan Gershkovich, który w marcu tego roku został oskarżony o szpiegostwo.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET