`

Rosjanin brutalnie pobił dziennikarkę. Pokazano to na wizji

2 min. czytania
28.08.2023 15:11
Obserwuj nas na Google

Policja w północnej Rosji zatrzymała mężczyznę, który podejrzany jest o napaść na dziennikarkę Al Jazeery Ranię Dridi. Kobieta została w ubiegłym tygodniu zaatakowana przed siedzibą Grupy Wagnera, kiedy prowadziła relację na żywo.

Rania Dridi
fot. Al Jazeera (screen)

Śmierć Jewgienija Prigożyna w katastrofie lotniczej w obwodzie twerskim przyciągnęła uwagę mediów z całego świata. Jedną ze stacji, która utrzymuje swoich korespondentów w Rosji, jest katarska Al Jazeera. 

W ubiegły czwartek dziennikarka telewizji Rania Dridi prowadziła relację na żywo sprzed siedziby Grupy Wagnera w Petersburgu. W pewnym momencie zaczepił ją mężczyzna i zażądał, żeby podczas transmisji mówiła po rosyjsku - napisał serwis The Moscow Times.

Redakcja poleca

Dziennikarka brutalnie pobita przez Rosjanina. Nadawała relację na żywo

Dodano, że Dridi trafiła do szpitala ze wstrząśnieniem mózgu po tym, jak oprawca miał uderzyć kobietę i uciec z miejsca zdarzenia. Lokalny serwis Fontanka poinformował w poniedziałek o zatrzymaniu podejrzanego.

Chodzi o 36-letniego pracownika hurtowni owoców i warzyw. Policja ujęła go w mieście Pietrozawodsk, oddalonym o około 300 kilometrów na północny wschód od Petersburga.

Według Fontanki wszczęto śledztwo i umieszczono mężczyznę w tymczasowym areszcie. Według wcześniejszych doniesień mężczyzna był skazany za oszustwo i w momencie ataku pracował w firmie swojego brata.

Rosyjskie media podkreślają, że Dridi jak dotąd w ogóle nie skomentowała czwartkowej napaści. Do sprawy pobicia obywatelki Palestyny nie odniosła się również jej stacja.

Od momentu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę większość międzynarodowych mediów wycofała swoich korespondentów z Rosji z powodu coraz większych represji. W areszcie wciąż przebywa dziennikarz "The Washington Post" Evan Gershkovich, który w marcu tego roku został oskarżony o szpiegostwo.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET