Rosyjscy żołnierze mają dość. Zaostrza się sprzeciw wobec warunków na froncie
Rosyjska armia mierzy się ze znacznymi opóźnieniami w ewakuacji rannych. Wśród powodów są braki w pojazdach opancerzonych i ciągłe zagrożenie ze strony dronów. Żołnierze Putina mają być coraz częściej zirytowani takim stanem rzeczy.
Rosja. Żołnierze protestują, są niezadowoleni z opieki medycznej
Niezależne rosyjskie media Astra odnotowały, że 14 listopada dziesiątki rannych żołnierzy wzięły udział w zamieszkach w Nowosybirsku. Punktem zapalnym było niezadowolenie z niewystarczającej opieki medycznej. Żołnierze z 41. armii połączonej Centralnego Okręgu Wojskowego skarżyli się na złe traktowanie przez dowódcę i nie chcieli wracać na front bez zapewnienia im odpowiedniej opieki medycznej. Wybijali okna i uszkadzali koszary, a 10 osób opuściło teren kompleksu.
Rosyjskie straty sięgają już 200 tys. osób
Wywiad Wielkiej Brytanii dowiedział się, że brak pojazdów opancerzonych i niesłabnące zagrożenie ze strony dronów prowadzi do znacznych opóźnień w ewakuacji rannych rosyjskich żołnierzy. To z kolei zwiększa prawdopodobieństwo komplikacji zdrowotnych i wyższej śmiertelności w szeregach armii. Brytyjskie ministerstwo obrony przypomina, że od początku agresji na Ukrainę w lutym 2022 roku Rosja notuje straty w postaci 200 tys. zabitych i 500 tys. rannych.
"Jest niemal pewne, że ta skala ofiar nadal wywiera presję na rosyjski wojskowy system medyczny na wszystkich poziomach opieki, powodując poważne problemy logistyczne i prowadząc do niedoborów personelu medycznego. Problemy te prawdopodobnie będą się utrzymywać przez co najmniej kolejne trzy miesiące" - tłumaczy brytyjski resort obrony.
Źródło: Radio ZET/UK's Defence Ministry/Espreso
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET