Rosyjska sonda kosmiczna rozbiła się na Księżycu. "Przestała istnieć"
Rosyjska sonda kosmiczna Łuna-25 rozbiła się na Księżycu - poinformowała w niedzielę rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos, cytowana przez agencje Reuters i AFP.
Rosyjska sonda kosmiczna Łuna-25 rozbiła się na Księżycu - poinformowała w niedzielę rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos, cytowana przez agencje Reuters i AFP. "»Łuna-25« przemieściła się na nieprzewidywalną orbitę i przestała istnieć w wyniku zderzenia z powierzchnią Księżyca" - tak brzmi oświadczenie Roskosmosu.
Roskosmos przekazał, że łączność z sondą została zerwana w sobotę. "Przeprowadzane 19 i 20 sierpnia działania w ramach poszukiwania aparatu i nawiązania z nim łączności nie przyniosły efektu" - dodano.
Rosyjska sonda kosmiczna rozbiła się na Księżycu
Warto podkreślić, że dzień wcześniej Roskosmos podał, iż w rosyjskiej sondzie kosmicznej wystąpiła "nietypowa sytuacja" podczas przygotowań do lądowania na Księżycu. Miała ona uniemożliwić urządzeniu "wykonanie manewru o określonych parametrach".
Rakieta Sojuz 2.1v z sondą kosmiczną Łuna-25 wystartowała 11 sierpnia. Miała osiąść na powierzchni Księżyca w poniedziałek 21 sierpnia. Rosyjska misja została wysłana w celu zbadania księżycowego bieguna południowego, gdzie - jak sądzą naukowcy - mogą znajdować się znaczące zasoby zamarzniętej wody. Znalezienie jej na Księżycu miałoby kluczowe znaczenie dla budowy stałej bazy na tym naturalnym satelicie Ziemi.
Lot Łuny-25 był pierwszą rosyjską misją księżycową od 1976 roku, kiedy trwał wyścig kosmiczny, w którym ówczesny Związek Radziecki rywalizował ze Stanami Zjednoczonymi. Wówczas Łuna-24 dostarczyła na Ziemię próbki gruntu księżycowego.
Współcześnie do kosmicznej rywalizacji dołączyły Indie i Chiny. Indie wysłały w lipcu na Księżyc lądownik Chandrayaan-3, który powinien wylądować na Srebrnym Globie dwa dni po lądowaniu Łuny i w zbliżonym rejonie. Chiny zdołały jako pierwsze państwo na świecie osadzić swój lądownik po niewidocznej z Ziemi półkuli Księżyca, a Stany Zjednoczone planują jeszcze w tej dekadzie wysłać astronautów na biegun południowy w ramach programu Artemis wspieranego przez Kanadę i kraje europejskie.
PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET