Rosyjskie drony nad krajem NATO. Do mieszkańców rozesłano alerty
Według władz Rumunii rosyjskie drony i rakiety mogły wtargnąć na przestrzeń powietrzną tego kraju. - Sygnał wykryto niedaleko od miasta Gałacz niedaleko granicy z Ukrainą i Mołdawią – powiadomił w sobotę w komunikacie rumuński resort obrony. W nocy z piątku na sobotę Kreml przeprowadził kolejny zmasowany atak na ukraińskie miasta.
Wojna w Ukrainie angażuje również państwa ościenne, w tym członków NATO. Rumuńskie ministerstwo oborny poinformowało też, że w związku z kolejnym atakiem dronów na cele na Ukrainie, w przygranicznych regionach Rumunii przy ujściu Dunaju do Morza Czarnego, do mieszkańców rozsyłane były alerty o możliwym zagrożeniu. Chodzi o powiaty Tulcza i Gałacz.
W sobotnim komunikacie zaznaczono, że siły inspektoratu ds. sytuacji nadzwyczajnych, policji i straży granicznej zostały skierowane w rejon Gałacza, gdzie zarejestrowano sygnał radaru o możliwym naruszeniu przestrzeni powietrznej. - Do chwili obecnej nie zidentyfikowano żadnych obiektów, które spadły z przestrzeni powietrznej na terytorium kraju. Poszukiwania będą dzisiaj kontynuowane – podano.
Rosyjskie drony nad Rumunią. Wojsko potwierdza
W wyniku rosyjskich zmasowanych ataków na ukraińskie porty dunajskie, w ostatnim czasie na przygranicznym terytorium Rumunii spadły fragmenty zestrzelonych dronów. We wrześniu Bukareszt trzykrotnie poinformował o zidentyfikowaniu fragmentów samolotów bezzałogowych, chociaż początkowo zaprzeczył takim informacjom przekazanym przez Kijów.
W związku z tą sytuacją na terenach przy granicy z Ukrainą w delcie Dunaju zaostrzono środki bezpieczeństwa, a także rozszerzono strefę zakazu lotów w północnej Dobrudży.
Władze zaczęły też stosować komunikaty dla ludności Ro-Alert, rozsyłane na telefony komórkowe i wzywające do schronienia się w trakcie ataków powietrznych na sąsiadujące z Rumunią ukraińskie porty na Dunaju. Rumuński prezydent Klaus Iohannis mówił, że jego kraj nie jest celem rosyjskich ataków, jednak spadające na jego terytorium fragmenty dronów „są realnym problemem”.
Atak dronów na ukraińskie miasta
W trakcie nocnych ataków na Ukrainę obrona powietrzna tego kraju zniszczyła 30 rosyjskich dronów uderzeniowych typu Shahed – poinformowały w sobotę rano Siły Obrony Południa ukraińskiej armii. Jedna z takich maszyn uderzyła w obiekt infrastruktury w obwodzie winnickim.
Rosjanie przeprowadzili swój atak, odpalając bezzałogowce z przylądka Czauda we wschodniej części okupowanego przez nich Krymu. Skierowali je przede wszystkim na południowe obwody Ukrainy. W wyniku działań obrony powietrznej w obwodzie winnickim zniszczono 20 Shahedów, w obwodzie odeskim – sześć, zaś w mikołajowskim cztery.
Jedna z takich maszyn trafiła w obiekt infrastruktury w Kalinówce w obwodzie winnickim na południowym zachodzie Ukrainy. Doszło do pożaru, w związku z którym rozpatrywano ewakuację mieszkańców okolicznych domów, jednak po zlokalizowaniu jego źródła władze zrezygnowały z tych planów – podały Siły Obrony Południa.
PAP - Justyna Prus, Jarosław Junko
- Prędkość bmw przed wypadkiem mogła być znacznie wyższa. "Nikt nie miał wątpliwości"
- Powódź błyskawiczna zalewa Nowy Jork. Brooklyn pod wodą, ogłoszono stan wyjątkowy
- Wielkie ćwiczenia w Rosji. Szykują się na wojnę nuklearną. "Ryzyko rośnie"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET