`

Rosyjskie rakiety spadły blisko centrum Czernihowa. Są zabici i wielu rannych

2 min. czytania
17.04.2024 09:58
Obserwuj nas na Google

Co najmniej 11 osób zginęło, a 22 zostały ranne w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na Czernihów na północy Ukrainy przeprowadzonego w środę w godzinach porannych. Liczba ofiar może wzrosnąć - poinformował szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko. Rosyjskie pociski spadły w pobliżu centrum miasta. Służby ratunkowe wciąż pracują na miejscu. 

Ostrzał Czernihowa
fot. Twitter/h_chernigiv

Rosjanie ostrzelali w środę rano Czernihów, miasto położone na północy Ukrainy, niedaleko granicy z Białorusią. Według mera Oleksandra Łomako najeźdźcy ostrzelali gęsto zaludniony obszar w pobliżu centrum Czernihowa.

“To było bezpośrednie trafienie w cywilną infrastrukturę” - napisał Łomako w mediach społecznościowych. Początkowo informowano, że znaleziono ciała kilku osób. Służby znajdują jednak kolejnych zabitych, bilans ofiar śmiertelnych według ukraińskiego MSW wynosi już 11, jest też 22 rannych. Wcześniej szef władz obwodu czernihowskiego Wiaczesław Czaus powiadomił, że trzy rosyjskie rakiety uderzyły niemal w centrum Czernihowa.

Redakcja poleca

Rosjanie ostrzelali Czernihów. Są ofiary śmiertelne

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z Czernihowa, na których widać kłęby dymu unoszące się nad miastem. Ludzie, słysząc nadlatujące pociski, kładą się na ziemię, następnie w oddali można dostrzec eksplozję.

Czernihów leży około 145 kilometrów na północ od Kijowa. Miasto przed wojną liczyło około 285 tys. mieszkańców. W lutym 2022 roku Rosjanie uderzyli na Czernihów, ale wojskom ukraińskim udało się obronić miasto.

Władze w Kijowie apelują do swoich sojuszników o dostarczenie bardziej wyrafinowanych systemów obrony powietrznej w celu odparcia systematycznych rosyjskich ataków na infrastrukturę krytyczną. Ukraina alarmuje również, że brakuje jej amunicji do prowadzenia skutecznej obrony przeciwlotniczej.

Źródło: Radio ZET/AFP/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET