Ściana wody, trzeba było ewakuować mieszkańców. Dwie osoby nie żyją
Dwie osoby nie żyją na skutek gwałtownych powodzi, które nawiedziły Bułgarię. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Tomasz Kubat, najgorsza sytuacja jest w regionie Morza Czarnego, gdzie konieczna była ewakuacja ludności.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W Bułgarii zginęły dwie osoby w wyniku gwałtownych powodzi, spowodowanych przez intensywne opady deszczu.
- Najbardziej dotknięte regiony to okolice Morza Czarnego, w tym Burgas, Słoneczny Brzeg i Sozopol, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy i rozpoczęto ewakuację.
- Niż przemieszcza się na północ, docierając do Rumunii, gdzie powoduje intensywne opady śniegu, zakłócając transport.
Bułgaria. Dwie ofiary śmiertelne powodzi
Dwie osoby zginęły w Bułgarii na skutek gwałtownych powodzi, które nawiedziły ten kraj. Wszystko przez potężne deszcze, które padały przez wiele godzin. Wezbrane rzeki niszczyły domy i zabierały ze sobą stojące na ulicach auta.
Jak relacjonuje reporter Radia ZET Tomasz Kubat, najgorzej jest w regionie Morza Czarnego, szczególnie w okolicach Burgas, Słonecznego Brzegu czy Sozopolu. Przez ponad 30 godzin z nieba lała się niemal nieprzerwana ściana wody, do tego dochodził mocny wiatr.
Na filmach zamieszczonych w sieci widać nawet tworzące się tornado w okolicach nadmorskiego kurortu Carewo. Ogłoszono tam stan wyjątkowy, rozpoczęto też ewakuację ludzi. Lokalne władze informują, że opady deszczu przekroczyły rekordowe poziomy, przekraczając normy miesięczne, a miejscami nawet roczne!
Potężny niż i towarzyszące mu ulewy przesuwają się powoli na północ. Dotarły już do Rumunii. Wysoko w górach zaczyna tam sypać śnieg, który paraliżuje transport kolejowy i drogowy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET