`

Sędzia Hitlera w rodzinie liderki AfD. Kim był Hans Weidel?

3 min. czytania
08.09.2026 09:38
Obserwuj nas na Google

Liderka AfD Alice Weidel chętnie mówi o tym, że Niemcy powinny przestać oglądać się na nazistowską przeszłość. Tymczasem historia jej własnej rodziny prowadzi do czasów Hitlera - przypomina Politico. Jej dziadek, Hans Weidel, był sędzią wojskowym nazistowskiego reżimu, a dokumenty wskazują, że pracował także w okupowanej Warszawie.

Alice Weidel
fot. Ebrahim Noroozi/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Alice Weidel prowadzi AfD do sukcesu w wyborach w Saksonii-Anhalt.
  • Politico przypomina, kim bym jej dziadek, Hans Weidel.
  • Relacja AfD z niemiecką przeszłością wywołuje kontrowersje.

Alice Weidel i sukces AfD

Alice Weidel, jedna z najważniejszych postaci niemieckiej skrajnej prawicy, stoi dziś na czele Alternatywy dla Niemiec (AfD). Partia ta zwyciężyła w niedzielnych wyborach do parlamentu Saksonii-Anhaltu, uzyskując w nich 43,8 proc. głosów. Weidel oceniła, że w kolejnych niemieckich wyborach na poziomie ogólnokrajowym jej partia zamierza zdobyć 40 proc. głosów.

Polityczna kariera Alice Weidel jest szczególnie interesująca w kontekście stosunku AfD do niemieckiej przeszłości. Przedstawiciele partii wielokrotnie krytykowali sposób, w jaki Niemcy rozliczają się ze zbrodniami nazistowskimi. Tymczasem historia rodziny samej Weidel prowadzi bezpośrednio do aparatu III Rzeszy. Jej dziadek Hans Weidel był sędzią wojskowym w nazistowskich Niemczech i został mianowany na wysokie stanowisko przez samego Adolfa Hitlera. Dokumenty z niemieckich i polskich archiwów pokazują, że pracował również w okupowanej Warszawie - przypomina portal Politico.

Dziadek Alice Weidel w służbie Hitlera

Hans Weidel do NSDAP wstąpił już w 1932 roku, jeszcze przed dojściem Hitlera do władzy. Od 1933 roku służył również w Waffen-SS jako doradca prawny. W lipcu 1941 roku został sędzią wojskowym w biurze komendanta wojskowego w Warszawie. Był częścią systemu sądownictwa Wehrmachtu. Jego kariera rozwijała się szybko. Trzy lata później został mianowany Głównym Sędzią Sztabowym. Dokument z 12 października 1944 roku wskazuje, że jego nominacja przeszła przez kwaterę główną Führera i została podpisana przez samego Adolfa Hitlera.

Skala działalności nazistowskich sądów wojskowych była ogromna. Według ustaleń historyczki Claudii Bade wydały one około 50 tysięcy wyroków śmierci, z czego ponad 20 tysięcy wykonano.

Redakcja poleca

Po wojnie Hans Weidel znalazł się pod lupą alianckich śledczych. W 1948 roku wszczęto przeciwko niemu postępowanie dotyczące członkostwa w organizacji przestępczej. Sprawę jednak szybko zamknięto z powodu braku wystarczających dowodów. Weidel mógł więc kontynuować karierę prawniczą w powojennych Niemczech. W latach 70. jego wojenną działalnością ponownie zainteresowali się śledczy z Nadrenii Północnej-Westfalii i Hamburga, ale także tym razem nie doszło do procesu i skazania.

Podczas powojennych przesłuchań Hans Weidel twierdził, że nie wiedział o zbrodniach popełnianych przez SS. Przekonywał, że informacje docierały do niego jedynie za pośrednictwem gazet i radia.

Co na to Alice Weidel?

Alice Weidel miała nie wiedzieć o nazistowskiej działalności swojego dziadka. Jej rodzina miała być skonfliktowana z Hansem Weidelem, dlatego nie utrzymywała z nim kontaktu, a jego przeszłość nie była tematem rozmów. Weidel miała sześć lat, gdy jej dziadek zmarł. Sama polityk wcześniej mówiła o historii swojej rodziny, między innymi o wysiedleniu jej przodków ze Śląska po II wojnie światowej. Nie mówiła jednak publicznie o tym, że jej dziadek był członkiem NSDAP, służył w Waffen-SS i był sędzią wojskowym w okupowanej Warszawie.

AfD od lat próbuje zmienić sposób, w jaki Niemcy rozmawiają o nazistowskiej przeszłości. Niektórzy jej czołowi politycy wypowiadali się o niej w sposób wywołujący zarzuty o relatywizowanie zbrodni III Rzeszy. Na tym tle historia Hansa Weidela staje się dla liderki AfD szczególnie niewygodna. Jej dziadek nie był jedynie człowiekiem żyjącym w czasach nazizmu. Był częścią systemu stworzonego przez Hitlera - prawnikiem, członkiem NSDAP, pracownikiem Waffen-SS i sędzią wojskowym w okupowanej Polsce. Sprawa ta może postawić przed Alice Weidel pytanie, jak powinna rozmawiać o niemieckiej przeszłości, gdy dokumenty pokazują, że jej własna rodzina również była uwikłana w system III Rzeszy.

Źródło: Radio ZET/Politico

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET