Setki osób czekają na ułaskawienie. Czy Trump spełni obietnicę z kampanii?
Donald Trump jeszcze nie zaczął prezydentury, a już w mediach spekuluje się, jakie będą jego pierwsze decyzje. Prezydent-elekt zapowiadał w kampanii, że zamierza ułaskawić skazanych za szturm na Kapitol w styczniu 2021 roku. I teraz wielu z nich odlicza dni, od jego zaprzysiężenia, wierząc, że Trump dotrzyma danego słowa i większość z nich odzyska wolność.
Trump ułaskawi skazanych za atak na Kapitol?
Data 6 stycznia 2021 roku na trwałe zapisała się w historii Stanów Zjednoczonych. Wtedy tłum zwolenników Donalda Trumpa wdarł się do Kapitolu w Waszyngtonie, gdzie trwało posiedzenie Kongresu, który miał zatwierdzić wybór Joe Bidena na prezydenta USA. Wszystko działo się niedługo po przemówieniu urzędującego prezydenta USA, kiedy to po raz kolejny oświadczył, że wybory prezydenckie w USA zostały sfałszowane, a faktycznym zwycięzcą jest on, a nie Joe Biden.
Demonstranci wdarli się do budynku Kapitolu. Zapanował kompletny chaos, a w trakcie starć padły strzały. Członkowie Kongresu zostali ewakuowani. Policja wypierała protestujących sprzed Kapitolu, używając gazu łzawiącego i granatów hukowych. Zatrzymano setki osób, skazano zresztą nie tylko tych, biorących udział w bezpośrednim ataku, ale też osoby, które miały do niego podżegać.
Śledztwo w tej sprawie toczy się cały czas, a kolejni ludzie trafiają do aresztu. Na jak długo? Większość z nich spodziewa się, że po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa zostaną ułaskawieni. Podczas kampanii wyborczej sam Trump wielokrotnie powtarzał, że ułaskawi uczestników zamieszek, których nazywał "patriotami” i "więźniami politycznymi”. Ale kto dokładnie zostanie ułaskawiony – i kiedy – pozostaje kwestią otwartą.
W marcu Trump napisał na swoim koncie Truth Social, że jednym z jego pierwszych działań jako prezydenta będzie „uwolnienie zakładników z 6 stycznia, którzy zostali niesłusznie uwięzieni!” Jednak w rozmowie z CNN zadeklarował, że planuje ułaskawić większość, ale nie wszystkich. -Jestem skłonny ułaskawić wielu z nich. Nie mogę powiedzieć o każdym z nich, ponieważ kilku z nich prawdopodobnie wymknęło się spod kontroli – powiedział prezydent – prezydent elekt.
Wierzą, że Trump dotrzyma słowa
Wydarzenia z 6 stycznia doprowadziły do jednego z największych federalnych śledztw w historii USA. Prawie 600 osób zostało oskarżonych o napaść, stawianie oporu lub utrudnianie pracy funkcjonariuszom policji. Sztab wyborczy Donalda Trumpa już wcześniej zapowiadał, że decyzje będą podejmowane „indywidualnie, gdy wróci do Białego Domu”.
W styczniu 2025 roku Trump wróci na fotel prezydenta USA. Duża część skazanych wierzy, że dotrzyma słowa i ułaskawi tych, którzy zostali skazani za szturm na Kapitol. - Ułaskawienie zmieni moje życie. Wierzę, że Trump jest człowiekiem szanującym dane słowo – powiedział cytowany przez BBC Derrick Evans. Mężczyzna, który był członkiem parlamentu Wirginii Zachodniej, kiedy on i co najmniej 2000 innych osób szturmowało Kapitol. On akurat osiągnął porozumienie z prokuratorami, w wyniku którego przyznał się do winy w sprawie niepokojów społecznych.
Podobnych głosów jest więcej. Część tych, których procesy wciąż się toczą, składa wnioski o ich przesunięcie, argumentując, że mogą zostać ułaskawieni. Wszyscy oni liczą, że Trump dotrzyma słowa. Pojawiają się również głosy, że USA powinny wypłacić im odszkodowania, bowiem zwolennicy Republikanów są zdania, że zostali skazani niesłusznie, a proces był polityczny.
Źródło: Radio ZET/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET