Siły USA w ruchu. Czołgi Abrams i wozy bojowe Bradley w drodze na Bliski Wschód
Armia Stanów Zjednoczonych po wysłaniu na Bliski Wschód co najmniej jednego lotniskowca z towarzyszącą mu grupą uderzeniową i kilkudziesięciu samolotów transportowych oraz bombowców i myśliwców, w mijającym tygodniu rozmieściła w tym regionie również czołgi M1 Abrams i wozy bojowe piechoty M2A3 Bradley.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Siły USA, w tym grupa lotniskowca George H.W. Bush, zbliżają się do Iranu, według raportu portalu TheWarZone, co może sugerować przygotowania do potencjalnego ataku.
- Donald Trump poinformował, że choć planowany atak na Iran został odwołany, nadal istnieje możliwość uderzenia, jeśli reżim w Teheranie nie zaprzestanie represji wobec demonstrantów.
- W ramach przygotowań do ewentualnej operacji wojskowej na Bliskim Wschodzie znajdują się ciężkie jednostki, w tym czołgi M1 Abrams oraz wozów bojowych piechoty M2A3 Bradley, oraz Grupa Uderzeniowa Lotniskowca Abraham Lincoln.
Siły USA zbliżają się do Iranu
Takie nagromadzenie sił może oznaczać przygotowania do potencjalnego ataku na Iran, co zasugerował w swym najnowszym raporcie amerykański portal militarny TheWarZone, dodając, że istnieją również niepotwierdzone doniesienia, że w stronę Bliskiego Wschodu zmierza grupa lotniskowca George H.W. Bush oraz myśliwce Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji.
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził reżimowi w Teheranie atakiem w związku z represjami wobec antyrządowych demonstrantów, które doprowadziły do śmierci tysięcy osób, a protestującym obiecywał, że pomoc jest w drodze. Ale w piątek potwierdził, że odwołał planowane uderzenie na Iran, tłumacząc, że reżim „przestał zabijać demonstrantów.”
Jednak według TWZ to amerykańscy planiści wojskowi poprosili prezydenta, aby dał im więcej czasu na przygotowania, ponieważ w regionie Stany Zjednoczone mają niewystarczające siły, aby przeprowadzić skuteczne operacje ofensywne i, zwłaszcza, defensywne.
Trump: Atak na Iran nadal możliwy
Choć operacja militarna został wstrzymana, Trump dotychczas nie wykluczył kategorycznie ataku na Iran. Zdaniem TWZ, jeśli zdecyduje się na uderzenie, jego opcje obejmą szeroki wachlarz, od chirurgicznych ataków na siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i mordujące protestujących paramilitarne oddziały Basidż, po atak na samego ajatollaha Alego Chameneiego, a nawet ponowne uderzenie w obiekty nuklearne. Zniszczenie irańskiej obrony przeciwlotniczej i systemów rakiet krótkiego zasięgu może być kolejną opcją, aby zmniejszyć ryzyko przyszłych operacji.
O podtrzymaniu gotowości do ataku na Iran świadczą niespotykane wcześniej dostawy na Bliski Wschód ciężkiego sprzętu, w tym waśnie czołgów M1 Abrams i wozów bojowych piechoty M2A3 Bradley, które stanowią trzon amerykańskich formacji pancernych. Abrams zapewnia dużą siłę ognia i ochronę wojsk lądowych, podczas gdy Bradley transportuje piechotę i zapewnia bezpośrednie wsparcie ogniowe. Między innymi o ten sprzęt zabiegali amerykańscy planiści przygotowujący operację przeciwko Teheranowi.
Według portalu Armyrecognition w nadchodzącym tygodniu na Bliski Wschód przybędzie Grupa Uderzeniowa Lotniskowca Abraham Lincoln z towarzyszącymi mu ośmioma dywizjonami lotniczymi i wspierającymi go krążownikiem rakietowym klasy Ticonderoga USS Mobile Bay i niszczycielem rakietowym klasy Arleigh Burke z dużą liczbę wyrzutni rakietowych, które mogłyby zostać użyte do ataku na Iran. W pobliżu grupy płynie okręt podwodny, nieujawniony z nazwy ze względów bezpieczeństwa operacyjnego.
Źródło: RADIO ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET