`

Służby Kremla twierdzą, że wykryły zamach na "spowiednika Putina". Dokonano zatrzymań

2 min. czytania
28.02.2025 15:10
Obserwuj nas na Google

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) ogłosiła w piątek, że zapobiegła zamachowi na metropolitę Tichona Szewkunowa. Zatrzymano dwie osoby, w tym asystenta metropolity. Przez wiele lat media rosyjskie nazywały Szewkunowa nieoficjalnym spowiednikiem Władimira Putina.

Putin
fot. PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK KREMLIN POOL
  • Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) ogłosiła w piątek, że zapobiegła zamachowi na metropolitę Tichona Szewkunowa
  • Zatrzymano dwie osoby, w tym asystenta metropolity
  • Przez wiele lat media rosyjskie nazywały Szewkunowa nieoficjalnym spowiednikiem Władimira Putina

Służby Kremla twierdzą, że zapobiegły zamachowi. Dokonano zatrzymań

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) ogłosiła w piątek, że zapobiegła zamachowi na metropolitę Tichona Szewkunowa. Zatrzymano dwie osoby, w tym asystenta metropolity. Przez wiele lat media rosyjskie nazywały Szewkunowa nieoficjalnym spowiednikiem Władimira Putina.

FSB oznajmiła, że zatrzymani przyznali się do tych planów i że zamach przygotowywał wywiad ukraiński. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow obwinił o to "reżim w Kijowie". Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego HUR, Andrij Jusow odrzucił te oskarżenia, nazywając je "absurdem" i "kłamstwem". - Walczymy zgodnie z zasadami wojny i prawa międzynarodowego - dodał Jusow.

Redakcja poleca

Niezależny rosyjski portal Meduza podał, że zatrzymany został obywatel Rosji i obywatel Ukrainy z zezwoleniem na pobyt w Rosji. Rządowe media w Moskwie ogłosiły, że zatrzymani to: Denis Popowicz (asystent Szewkunowa) i Nikita Iwankowicz.

Wcześniej niezależna "Nowaja Gazieta" informowała, że w połowie lutego sąd w Moskwie nakazał umieszczenie w areszcie dwóch absolwentów seminarium w Moskwie i że jednym z nich jest Popowicz - obywatel Ukrainy, mający zezwolenie na pobyt w Rosji, a drugim - Iwankowicz. W trakcie rewizji w mieszkaniu Iwankowicza "nie wiadomo skąd" pojawiła się łopata, "za pomocą której jakoby zakopywano ładunek wybuchowy" - podała "Nowaja Gazieta".

Kim jest "spowiednik Putina"?

Tichon, biskup Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, jest metropolitą symferopolskim i krymskim. Wcześniej - w latach 1995-2018 - był przełożonym Monastyru Srietienskiego w Moskwie. Klasztor ten znajduje się u zbiegu ulicy Bolszaja Łubianka i Bulwaru Rożdiestwienskiego, nieopodal gmachu Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Założony pod koniec XIV wieku monastyr został zamknięty w 1925 roku, wiele budynków zniszczono, a na ich miejscu powstał budynek mieszkalny dla oficerów NKWD. Na terenie klasztoru dokonywano w tym czasie egzekucji.

Przez wiele lat czynna tam była szkoła z francuskim jako językiem wykładowym. Od 2004 roku Patriarchat Moskiewski domagał się zwrócenia budynku zajmowanego przez szkołę i w 2010 roku zapadła decyzja o przekazaniu obiektu klasztorowi. Nadzór nad nim sprawuje patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl.

W 2012 roku głośna stała się sprawa wykrycia na terenie należącym do monastyru domu publicznego, działającego - jak podała policja - w obiekcie prywatnym i niemającym związku z klasztorem. Według rosyjskich mediów "przybytek" ten znany był jako "hotel dla zakochanych". Oferował siedem pokoi o różnym standardzie. Najtańszy w cenie 1750 rubli (wówczas 56 dolarów) za godzinę”. Policja zlikwidowała ten dom publiczny; zatrzymano dwie prostytutki. Sam klasztor utrzymywał, że nic nie wie o tej sprawie.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET