Śmiertelny wypadek w Rzymie, nie żyje 22-latek. Zamknięto kultową atrakcję
W nocy z 22 na 23 września na terenie rzymskiego Koloseum doszło do śmiertelnego wypadku. Podczas wykonywania prac na wysokości zginął 22-letni robotnik. Po tragicznym zdarzeniu Włoska Generalna Konfederacja Pracy wezwała do natychmiastowego zamknięcia terenu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragicznego wypadku.
- Dlaczego prokuratura wszczęła śledztwo.
- Co powiedziała po wypadku premier Włoch Giorgia Meloni.
Śmiertelny wypadek w Koloseum. Atrakcja została zamknięta
Do tragedii doszło w nocy z 22 na 23 września na terenie rzymskiego Koloseum. Podczas wykonywania prac na wysokościach przy instalacji nowego oświetlenia pomnika 22-letni technik Andrea Moretti spadł z wysokości około 10 metrów. „Corriere della Sera" podaje, że służby walczyły o życie mężczyzny, próbując go reanimować. Niestety 22-latek zmarł na miejscu.
Tragedia wstrząsnęła opinią publiczną. Po wypadku Włoska Generalna Konfederacja Pracy wezwała do natychmiastowego zamknięcia terenu w geście szacunku dla zmarłego. Głos w sprawie zabrał minister kultury Alessandro Giuli. „Składamy wszystkim nasze najgłębsze, najsmutniejsze kondolencje w obliczu bezsensownej śmierci młodego człowieka oddanego swojej pracy" – skomentował. Atrakcja była zamknięta dla turystów w środę, jednak wiadomo już, że w czwartek (24 września) również jest niedostępna dla zwiedzających.
W środę przed Koloseum odbyła się manifestacja działaczy związkowych, którzy trzymali transparenty przypominające o pladze wypadków w miejscach pracy we Włoszech. Według publikowanych statystyk co roku ginie w nich około 1100-1200 osób.
Śledztwo po tragicznym wypadku
Prokuratura w Rzymie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku przy pracy. Według informacji dziennika „Corriere della Sera" wstępne ustalenia wskazują na to, że 22-latek został znaleziony z uprzężą, ale nie był zaczepiony do liny. Lina miała nie zostać zerwana.
Jak podaje z kolei portal romatoday.it, w dochodzeniu pojawiają się zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci przeciwko nieznanym osobom, zgodnie z przepisami bezpieczeństwa pracy. W chwili wypadku na placu budowy przebywało jeszcze dwóch innych pracowników, w tym szwagier zmarłego.
Do sprawy odniosła się również premier Włoch Giorgia Meloni, która liczy na jak najszybsze wyjaśnienie sprawy. „Śmierć w wieku 22 lat jest niedopuszczalna, tym bardziej, jeśli dzieje się to w miejscu pracy" – przyznała. „Wiadomość o tragicznej śmierci Andrei Morettiego, wykwalifikowanego pracownika, który zginął w nocy, głęboko nami wstrząsnęła i nas zasmuciła" – dodała, cytowana przez romatoday.it.
Źródło: Radio ZET/romatoday.it/Corriere della Sera
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET