Sołowjow grzmiał o broni jądrowej. "Użyć na wjeździe do Polski"
Czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow zasugerował zrzucenie taktycznej bomby atomowej na terytorium Ukrainy w pobliżu granicy z Polską. Jak powiedział, chodzi o to, by odciąć dostawy broni z Zachodu.
Władimir Sołowjow nie ustaje w agresywnych atakach na kraje Zachodu. Tym razem w swoim programie publicystycznym zasugerował, że Rosja powinna wznowić działania w związku z bronią nuklearną. Fragment wypowiedzi propagandysty Władimira Putina opublikował doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.
Sołowjow grzmi w telewizji o broni jądrowej. Wspomniał o Polsce
- Musimy wznowić testy broni jądrowej, zrezygnować ze wszystkich związanych z tym traktatów zakazujących prób jądrowych, przeprowadzić demonstracyjny test strategicznej broni jądrowej – grzmiał na antenie Sołowjow.
Według niego taktyczna broń nuklearna mogłaby zostać użyta na terytorium Ukrainy, blisko granicy z Polską. - Jeśli to konieczne, (musimy - red.) użyć taktycznej broni „na wjeździe” do Polski. Żeby uniemożliwić dostawy przez ten kraj - powiedział. Zdaniem Sołowjowa należy również zniszczyć wszystkie mosty na Dnieprze, który przepływa przez centrum Ukrainy.
To nie pierwszy raz, kiedy Sołowjow wspomniał o użyciu broni nuklearnej. W sierpniu groził krajom NATO, że Rosja “ma wystarczającą liczbę głowic, aby każdy otrzymał to, na co zasługuje”.
Z kolei w grudniu mówił, że z łatwością wyobraża sobie wkroczenie czeczeńskich sił specjalnych do Warszawy. - Żeby po prostu sprawdzić, jak się ma sytuacja – dodał na wizji.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET