Szczur w zupie. Popularna sieć tymczasowo zamyka prawie wszystkie restauracje
Japońska sieć restauracji zadecydowała o tymczasowym zamknięciu prawie 2 tys. lokali. W punktach Sukiya zostaną przeprowadzone inspekcje i dezynsekcje. Wszystko przez to, że w podanych klientom posiłkach znaleziono szczura i owada. Sieć przeprasza za niedogodności.
- Japońska sieć restauracji Sukiya prowadzi inspekcję po incydentach.
- Sukiya zamyka prawie wszystkie restauracje w Japonii na czas inspekcji.
- W misce zupy miso w Japonii znaleziono szczura.
Szczur i owad. Sieć zamknięta prawie 2 tys. punktów
Sieć restauracji Sukiya cieszy się dużą popularnością zwłaszcza z Azji. W Japonii znajduje się ponad 2 tys. punktów restauracyjnych Sukiya. Bary są dostępne także: Chinach, Tajwanie, Brazylii, Meksyku czy Tajlandii. Specjalnością sieci jest tzw. gyūdon. To japońskie danie składające się z ryżu wołowiny I cebuli. Gyūdon gotuje się na wolnym ogniu w lekko słodkim sosie przygotowanym z wywaru rybnego i wodorostów. Zarówno Japończycy jak i turyści chętnie się nim zajadają.
Popularna japońska sieć restauracji Sukiya walczy z kryzysem wizerunkowym. W styczniu w jednym z punktów zlokalizowanym w Tottori klient znalazł w misce zupy miso... szczura. To jednak dopiero początek. Niedawno w jednej z tokijskich restauracji Sukiya w potrawie znaleziono martwego owada. Wieści o niechcianych „dodatkach” szybko się rozniosły. Prawie wszystkie restauracje, znajdujące się z Japonii zostały zamknięte. Zapowiedziano generalne czyszczenie, a więc inspekcję i dezynsekcję. Sieć Sukiya wydała oświadczenie, w którym przeprosiła klientów za niedogodności i wywołany niepokój. Klienci nadal są jednak zaniepokojeni sytuacją.
Klienci nie są zadowoleni. Sieć się tłumaczy
Jak nietrudno się domyślić, incydenty, które nastąpiły tuż po sobie, wywołały spory niepokój wśród osób chętnie i często korzystających z oferty sieć. Zdjęcie szczura pływającego w potrawie przedostało się do mediów społecznościowych już w styczniu. Sieć długo nie komentowała jednak sprawy.
Oświadczenie trafiło do mediów dopiero 22 marca, a więc po tym, jak kolejny klient znalazł w swojej potrawie „niespodziankę”. Sieć podkreśliła, że zamierza "wdrożyć dalsze środki w celu zapobiegania przedostawaniu się szkodników i gryzoni" do lokali.
W oświadczeniu nawiązano także do powodów nieprawidłowości. Stwierdzono, że szczur znalazł się w zupie miso, ponieważ pracownik nie sprawdził potrawy przed jej podaniem. Zaznaczono, że z powodu niefortunnego zdarzenia żaden klient nie ucierpiał, a restauracja zwróciła osobie, która otrzymała potrawę z insektem pieniądze. Na razie nie wiadomo, jak to się stało, że owad znalazł się w daniu. Sieć prowadzi jednak dochodzenie i chce ustalić przyczynę.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET