`

W Polsce pojawiła się nowa sieć dyskontów. Jeden z warunków zarudnienia to język rosyjski

2 min. czytania
25.03.2025 10:52
Obserwuj nas na Google

Sieć dyskontów Ufke, nowość na polskim rynku, budzi kontrowersje związane z wymaganiem znajomości języka rosyjskiego u pracowników. Mimo że określa się ją jako polsko-niemiecką, istnieją podejrzenia o powiązania z rosyjskim rynkiem i oligarchą Siergiejem Szneiderem. Media nie uzyskały odpowiedzi na pytania dotyczące struktury własnościowej.

dyskont
fot. East News
  • Sieć dyskontów Ufke stawia na niskie ceny, wzbudzając kontrowersje.
  • Wymóg znajomości języka rosyjskiego dla pracowników Ufke budzi wątpliwości.
  • Klienci Ufke mogą być zaniepokojeni powiązaniami z rosyjskim rynkiem.

Wątpliwości związane z nową siecią dyskontów Ufke

Sieć dyskontów Ufke, która zadebiutowała w Polsce, budzi kontrowersje związane z jej właścicielem i potrzebą znajomości języka rosyjskiego wśród pracowników. Pomimo marketingu jako polsko-niemiecka sieć, pojawiają się sugestie o powiązaniach z Rosją i oligarchą Siergiejem Szneiderem.

Redakcja poleca

Informacje o sieci i jej działalności

Od otwarcia pierwszego sklepu w Białej Podlaskiej, Ufke stara się przyciągnąć klientów niskimi cenami, jednak jego powiązania z osobami związanymi z rosyjskim rynkiem wzbudzają obawy. Klientów niespecjalnie niepokoi surowy wystrój sklepu, w którym towary sprzedawane są prosto z palet.

Redakcja poleca

Podejrzenia dotyczące pracowników i marketingu

Wymóg dobrej lub bardzo dobrej znajomości języka rosyjskiego wśród pracowników budzi wątpliwości. Mimo że pracownicy w Ufke zaprzeczają powiązaniom z Rosją, działania marketingowe, takie jak wykorzystanie zdjęć ze stron Mere, prowadzą do spekulacji, co do ich rzeczywistych właścicieli.

Działania mediów i brak odpowiedzi

Portal Wiadomości Handlowe zbadał sytuację, kierując pytania do Ufke o związki z rosyjskim rynkiem oraz szczegóły dotyczące struktury własnościowej. Do tej pory nie uzyskano jednak odpowiedzi. To podkreśla nieprzejrzystość sytuacji i złożoność relacji tej nowej sieci z innymi dyskontami.

Sieć Ufke, reklamująca się jako polsko-niemiecka, może być powiązana z rosyjskimi interesami, co budzi obawy wśród konsumentów. W praktyce klienci powinni być świadomi tych powiązań przy zakupach, a sytuacja wymaga dalszego wyjaśnienia i większej przejrzystości ze strony kierownictwa sieci.

Quiz: Quiz. Słynne sklepy w PRL-u. Za komplet punktów bony do Peweksu i Baltony

1/13 Najpopularniejsze delikatesy w PRL-u to oczywiście Społem. Ich pełna nazwa brzmiała:

Źródło: Radio ZET/wiadomoscihandlowe.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET