"Szwajcaria może liczyć na polską solidarność". Tusk zabrał głos po tragedii w Crans-Montanie
"Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność. Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach" - poinformował w piątek premier Donald Tusk. Szef rządu złożył wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar pożaru w Crans-Montanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Tragedia w Kurorcie Crans-Montana: Pożar w barze Le Constellation zabił około 40 osób i ranił 115. Śledczy wykluczają terroryzm.
- Ranni w krytycznym stanie trafiają do szpitali w całej Szwajcarii. Przeważają osoby poniżej 26. roku życia.
- Polska oferuje wsparcie medyczne Szwajcarii. Premier Donald Tusk: "Szwajcaria może liczyć na polską solidarność"
Tragedia w Szwajcarii. Dziesiątki zabitych i rannych
Do tragedii w barze Le Constellation w kurorcie narciarskim Crans-Montana w kantonie Valais w południowo-zachodniej Szwajcarii doszło w noc sylwestrową ok. godz. 1.30 czasu lokalnego. W wyniku pożaru zginęło wiele osób. Najnowsze dane policji wskazują na około 40 ofiar śmiertelnych i 115 rannych.
Przyczyna pożaru pozostaje niejasna. Władze informują, że incydent był najprawdopodobniej przypadkowym pożarem, wykluczając akt terroryzmu. Niektóre relacje i raporty świadków sugerują, że pożar mógł wybuchnąć od iskier (np. zimnych ogni lub świec) dotykających łatwopalnego sufitu.
Ranni trafili do szpitali w całej Szwajcarii, m.in. w pobliskim Sion, Lozannie, Genewie i Zurychu. Stan wielu z nich określany jest jako ciężki, a "znaczna liczba" przypadków została sklasyfikowana jako krytyczna. Większość rannych to osoby poniżej 26. roku życia - podała stacja BBC.
Szwajcaria może liczyć na wsparcie Polski
"Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie. Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność. Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach" - napisał w piątek w serwisie X premier Donald Tusk.
Na chwilę obecną nie jest jasne, ilu ludzi znajdowało się w barze w momencie wybuchu ognia. Świadkowie szacowali, że było tam około 200 osób. Władze kantonu Valais ogłosiły w czwartek stan wyjątkowy. Media przypomniały, że wcześniej w tym tygodniu ogłoszono zakaz korzystania z fajerwerków ze względu na zwiększone zagrożenie pożarowe.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET