Ta wojna grozi rozprzestrzenieniem się śmiertelnego wirusa. "Niewyobrażalne konsekwencje"
Walki w Demokratycznej Republice Konga zagrażają laboratorium, w którym przechowywane są próbki wirusa Ebola. Według Patricka Youssefa, dyrektora regionalnego Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na Afrykę, uderzenie w laboratorium miałoby "niewyobrażalne konsekwencje".
- Trwają walki pomiędzy siłami DRK a rebeliantami z grupy M23, wspieranymi przez Rwandę
- W mieście Goma, gdzie toczą się walki, zagrożone atakiem jest laboratorium z wirusem Ebola
- Według szefa MCK na Afrykę uderzenie w laboratorium i rozprzestrzenienie się wirusa miałoby "niewyobrażalne konsekwencje"
Laboratorium z wirusem Ebola zagrożone atakiem. "Niewyobrażalne konsekwencje"
Siły Demokratycznej Republiki Konga oraz rebelianci z grupy M23, wspierani przez rząd Rwandy, walczą w mieście Goma, gdzie znajduje się laboratorium przechowujące m.in. próbki wirusa Ebola. Międzynarodowy Czerwony Krzyż ostrzega, że w każdej chwili może ono ulec zniszczeniu.
Rozprzestrzenienie się próbek wirusa Ebola i innych patogenów, które znajdują się w laboratorium, może mieć "niewyobrażalne konsekwencje". - Niebezpieczeństwo stwarzają nawet przerwy w dostawie prądu [do laboratorium] - mówi Patrick Youssef, dyrektor regionalny Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na Afrykę.
DRK jest jednym z pięciu krajów afrykańskich, w których znajdują się międzynarodowe laboratoria, gdzie przechowuje się próbki wirusów Ebola i innych wywołujących gorączki krwotoczne. Kraj od 1976 r. zmagał się z 12 epidemiami choroby wirusowej Ebola. Od 1 sierpnia 2018 r. do 25 czerwca 2020 r. we wschodniej części kraju odnotowano niemal 3,5 tys. przypadków tej choroby i ponad 2,2 tys. spowodowanych nią zgonów. Wirus szybko przedostał się do sąsiedniej Ugandy.
"Miasto upadnie w ciągu najbliższych dni"
Laboratorium jest zagrożone atakiem, ponieważ w mieście Goma wciąż trwają walki. Według pracowników międzynarodowej misji pokojowej MONUSCO we wtorek rebelianci ostrzeliwali kongijskich żołnierzy moździerzami. - Miasto jest w poważnych tarapatach i jeśli nie upadnie z dnia na dzień, to upadnie w ciągu najbliższych dni - powiedział we wtorek francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot.
Ruch 23 Marca, czyli M23, którego bojownicy zaatakowali Gomę powstał w 2012 r. i jest jedną z ponad setki grup zbrojnych działających we wschodniej części DRK, które starają się zdobyć kontrolę nad kopalniami minerałów, w tym złota i kobaltu potrzebnego do produkcji baterii do samochodów elektrycznych. M23 składa się z bojowników Tutsi i, jak twierdzi, walczy o prawa mniejszości w Demokratycznej Republice Konga.
DRK na skraju wojny z Rwandą
Władze Demokratycznej Republiki Konga uznały, że Rwanda wypowiedziała jej wojnę, gdy wspierana przez nią grupa rebeliantów z M23 wkroczyła w poniedziałek do granicznego miasta Goma. "Wzywamy wszystkich mieszkańców Gomy do zachowania spokoju. Wyzwolenie miasta zostało pomyślnie przeprowadzone, a sytuacja jest pod kontrolą” - napisał rzecznik M23 Lawrence Kanyuka na platformie X.
Jednocześnie rzecznik rządu DRK Patrick Muyaya wezwał do ochrony mieszkańców, dodając, że kraj jest w stanie wojny po tym, jak w mieście pojawili się żołnierze sąsiedniej Rwandy. Zasugerował też, że Goma nie została jeszcze zdobyta przez rebeliantów.
ONZ wzywa Rwandę do wycofania wojsk
W sobotę wieczorem DRK zerwała stosunki dyplomatyczne z Rwandą, a rząd poinformował o wycofaniu personelu dyplomatycznego z sąsiedniego kraju "ze skutkiem natychmiastowym”. Rząd DRK, Unia Europejska i ONZ od dawna oskarżają Rwandę o wspieranie rebeliantów z M23. Jednocześnie prezydent Rwandy, Paul Kagame, zarzuca DRK ukrywanie członków wrogiej jego rządom grupy rebelianckiej Demokratycznych Sił Wyzwolenia Rwandy, która brała udział w ludobójstwie w Rwandzie w 1994 r.
W Demokratycznej Republice Konga stacjonuje około 4 tys. żołnierzy Rwandy. Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wezwały Rwandę do wycofania wojsk z terytorium DRK.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET