`

Tajemniczy artykuł o kolejnej „operacji specjalnej” Rosji. „Bardzo krótka”

2 min. czytania
25.09.2026 14:57
Obserwuj nas na Google

RIA Nowosti, rosyjska państwowa agencja opublikowała artykuł z tytułem: „Rosję czeka jeszcze jedna specjalna operacja wojskowa. Będzie bardzo krótka”. W tekście nawiązano do potencjalnej wojny z Litwą. Publikację usunięto po kilku godzinach.

Władimir Putin
fot. VYACHESLAV PROKOFYEV/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Rosja zapowiada nową specjalną operację wojskową.
  • Jakie zmiany konstytucji wprowadziła Litwa dotyczące broni jądrowej.
  • Co twierdzi Aleksandr Nosowicz o broni jądrowej w krajach bałtyckich.
  • Kto podejrzewa Rosję o możliwy atak na kraj NATO.

Tajemniczy artykuł na stronie rosyjskiej agencji informacyjnej

W piątek rano na stronie głównej rosyjskiej agencji RIA Nowosti pojawił się artykuł zatytułowany: „ Rosję czeka jeszcze jedna specjalna operacja wojskowa. Będzie bardzo krótka”. Była to reakcja na decyzję parlamentu Litwy, który poparł we wtorek zmianę konstytucji, która znosi zakaz rozmieszczania w tym kraju broni jądrowej.

Autorem tekstu był redaktor naczelny RuBaltic Aleksandr Nosowicz. W 2020 roku antykremlowska organizacja Centrum Dossier zaliczyła go do tzw. bałtyckiej siatki, która powstała, zdaniem dziennikarzy, z inicjatywy pracownika administracji prezydenta i pułkownika wywiadu zagranicznego Jewgienija Umerienkowa. LTR, litewski nadawca publikował korespondencję, w której wskazywano, że Nosowicz otrzymywał od koordynatorów powiązanych z Kremlem zadania.

Zdaniem Nosowicza Europejczycy „doszli już do etapu wyboru państwa, które zgodzi się być magazynem broni jądrowej”. Zauważył też, że Polska ma rzekomo nie chcieć rozmieszczać takiej broni u siebie. „Perspektywę stania się kolejnym, po Ukrainie, poligonem do ćwiczeń dla rosyjskich rakiet rozumieją tam bardzo dobrze i nikt nie chce znaleźć się w tej roli” - przekazał redaktor naczelny RuBaltic. Dodał, że w jego ocenie wizja broni nuklearnej w Litwie ma stać się „kolejną propozycją handlową” od Zachodu.

Redakcja poleca

Moskwa zaatakuje kraj NATO?

"Nie można powiedzieć, że Rosja nie ma żadnego wyboru. Rosja ma wybór: może walczyć. Nawet nie chodzi o to, czy długo, czy szybko. Wiadomo, że szybko. Konflikt zbrojny w krajach bałtyckich z powodu samej geografii nie może przebiegać tak, jak w Ukrainie. Chodzi o to, jakich środków można użyć. A skoro to nasi przeciwnicy pierwsi przenoszą rozmowę na płaszczyznę groźby nuklearnej, Rosja może sobie pozwolić nawet na rezygnację z wprowadzenia wojsk lądowych. Odpali tylko rakiety z odpowiednią głowicą" - stwierdził Aleksandr Nosowicz. Po kilku godzinach artykuł usunięto, a RIA Nowosti przekazała, że publikacja nie była zgodna „z polityką redakcyjną ani polityką państwową Federacji Rosyjskiej”.

Kontekst publikacji artykułu może odnosić się do doniesień o możliwym ataku Rosji na państwa NATO. Według duńskiego wywiadu wojskowego Moskwa może przeprowadzić w ciągu najbliższych miesięcy ograniczony atak militarny na jeden z państw paktu. Wcześniej o „hybrydowych uderzeniach” dronami i rakietami na kraje sojuszu mówił w Sejmie premier Donald Tusk. Kreml nadal publicznie przeczy doniesieniom o planowanych atakach na kraje Europy.

Źródło: Radio ZET/Onet.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET