`

Tak za granicą nazywają Maję Chwalińską. Porównują ją do legendy

2 min. czytania
19.10.2026 15:04
Obserwuj nas na Google

Zwyięstwo Mai Chwalińskiej w turnieju WTA 1000 w Wuhan jest szeroko komentowane na całym świecie. Brytyjska prasa znalazła nawet specjalne określenie na jej sposób gry. Przy okazji dziennikarze zaczęli porównywać ją do samego Andy'ego Murraya.

Maja Chwalińska w czarnej koszulce, trzymająca rakietę, zamyślona w grze.
fot. Maxim Shemetov / Reuters / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Maja Chwalińska różni się stylem gry od Aryny Sabalenki.
  • Dlaczego styl Chwalińskiej przypomina grę Andy'ego Murraya.
  • Które sukcesy Chwalińskiej wpłynęły na awans w rankingu.
Redakcja poleca

Brytyjczycy porównują Maję Chwalińską do Andy'ego Murraya

Maja Chwalińska nie jest typem Aryny Sabalenki, której gra charakteryzuje się siłą i mocnymi uderzeniami. Tenis Polki opiera się w dużej mierze na technicznych zagraniach. Dziennikarze „The Guardian” porównują jej styl do „zabawy w kotka i myszkę”. Ma „zamęczać” swoje rywalki, rozrzucając je po korcie i zmuszając do biegania za piłką.

„The Guardian” wskazuje, że w podobnym stylu grał jeden z najlepszych tenisistów w historii Wielkiej Brytanii - Andy Murray. Były lider rankingu ATP musiał mierzyć się z Rogerem Federerem, Rafaelem Nadalem i Novakiem Djokoviciem w ich tzw. prime. Aż osiem razy docierał do finałów imprez wielkoszlemowych - wygrał trzy (US Open 2012, Wimbledon 2013 i Wimbledon 2016). Do tego trzeba dołożyć dwa złote medale igrzysk olimpijskich. Niektórzy wymieniają go nawet jako jednego z tzw. Big Four.

Życiowe osiągnięcie Chwalińskiej. Tak wysoko jeszcze nigdy nie była

Chwalińskiej daleko do kariery Murraya, ale świetnymi występami w tym sezonie udowodniła, że może z powodzeniem rywalizować z czołówką. Jej największym sukcesem jest ostatni triumf w Wuhan, ale w tym roku grała też przecież w finale wielkoszlemowego Roland Garros. Wszystkie te sukcesy spowodowały, że awansowała na najwyższe w karierze, 11. miejsce w rankingu najlepszych tenisistek świata.

Źródło: Radio ZET/The Guardian

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET