Tak wygląda życie w Dubaju w czasie konfliktu na Bliskim Wschodzie. "Nutka napięcia"
„Żadne bomby tu nie spadają”. Polka przebywająca w Dubaju relacjonuje Radiu ZET, że mimo napiętej sytuacji na linii Izrael–Iran życie w emiracie toczy się niemal normalnie. Choć lotniska pozostają zamknięte, a na niebie dochodzi do neutralizacji dronów, turyści starają się zachować spokój i cierpliwie czekać na wznowienie połączeń. System Odyseusz na bieżąco informuje o zagrożeniach, ale paniki nie ma.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda obecnie sytuacja w Dubaju po ataku na Iran.
- Dlaczego lotniska w Dubaju i Dosze są zamknięte.
- Co robią turyści w Dubaju w obliczu komunikacyjnego paraliżu.
- Jakie wiadomości otrzymali Polacy w Dubaju dzięki programowi Odyseusz.
Polka w Dubaju. "Tu życie toczy się normalnie"
W związku z atakiem Izraela i USA na Iran cały Bliski Wschód ogarnął komunikacyjny paraliż. Iran przeprowadził działania odwetowe na sąsiednie kraje, dlatego lotniska w Dubaju czy Dosze wciąż są zamknięte. Ze względów bezpieczeństwa odwołano też setki lotów.
O to, jak wygląda obecnie sytuacja w Dubaju Radio ZET zapytało panią Małgorzatę z Lublina, która wraz z grupą znajomych przebywa tam od kilku dni. - Na ten moment życie toczy się tutaj normalnie. Nie ma chaosu, nie ma paniki, nie ma dezinformacji - mówi kobieta.
- Zdarza się, że na niebie neutralizowane są drony i wtedy owszem, jest taka nutka napięcia. Natomiast staramy się funkcjonować normalnie. Atrakcje turystyczne były zamknięte tylko pierwszego dnia, ze względu na społeczne dobro publiczne i bezpieczeństwo turystów. Staramy się zwiedzać i nie wariować, nie oddalając się jednocześnie zbytnio od hotelu - dodaje.
"Musimy po prostu cierpliwie czekać"
Polka mówi też, że wraz ze znajomymi otrzymali - w ramach programu Odyseusz - informacje o tym, że wszystkie lotniska są zamknięte. - Mieliśmy wylatywać w czwartek i mam nadzieję, że to się uda. Nieważne jak. Wiemy, że musimy po prostu cierpliwie czekać - podkreśla pani Małgorzata.
Odnosząc się do odbywającej się w Polsce dyskusji na temat tego, czy sprowadzać Polaków z Bliskiego Wschodu mówi, że "trudno jej to ocenić". - Tutaj żadne bomby nie spadają i to jest bardzo dobra wiadomość. Jesteśmy świadomi, że tu takiej akcji nie będzie - stwierdza.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET