`

Tak wygląda życie w Dubaju w czasie konfliktu na Bliskim Wschodzie. "Nutka napięcia"

2 min. czytania
02.03.2026 14:39
Obserwuj nas na Google

„Żadne bomby tu nie spadają”. Polka przebywająca w Dubaju relacjonuje Radiu ZET, że mimo napiętej sytuacji na linii Izrael–Iran życie w emiracie toczy się niemal normalnie. Choć lotniska pozostają zamknięte, a na niebie dochodzi do neutralizacji dronów, turyści starają się zachować spokój i cierpliwie czekać na wznowienie połączeń. System Odyseusz na bieżąco informuje o zagrożeniach, ale paniki nie ma.

Dubaj
fot. Deyaar Development/Ferrari Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda obecnie sytuacja w Dubaju po ataku na Iran.
  • Dlaczego lotniska w Dubaju i Dosze są zamknięte.
  • Co robią turyści w Dubaju w obliczu komunikacyjnego paraliżu.
  • Jakie wiadomości otrzymali Polacy w Dubaju dzięki programowi Odyseusz.

Polka w Dubaju. "Tu życie toczy się normalnie"

W związku z atakiem Izraela i USA na Iran cały Bliski Wschód ogarnął komunikacyjny paraliż. Iran przeprowadził działania odwetowe na sąsiednie kraje, dlatego lotniska w Dubaju czy Dosze wciąż są zamknięte. Ze względów bezpieczeństwa odwołano też setki lotów. 

O to, jak wygląda obecnie sytuacja w Dubaju Radio ZET zapytało panią Małgorzatę z Lublina, która wraz z grupą znajomych przebywa tam od kilku dni. - Na ten moment życie toczy się tutaj normalnie. Nie ma chaosu, nie ma paniki, nie ma dezinformacji - mówi kobieta. 

- Zdarza się, że na niebie neutralizowane są drony i wtedy owszem, jest taka nutka napięcia. Natomiast staramy się funkcjonować normalnie. Atrakcje turystyczne były zamknięte tylko pierwszego dnia, ze względu na społeczne dobro publiczne i bezpieczeństwo turystów. Staramy się zwiedzać i nie wariować, nie oddalając się jednocześnie zbytnio od hotelu - dodaje. 

"Musimy po prostu cierpliwie czekać"

Polka mówi też, że wraz ze znajomymi otrzymali - w ramach programu Odyseusz - informacje o tym, że wszystkie lotniska są zamknięte. - Mieliśmy wylatywać w czwartek i mam nadzieję, że to się uda. Nieważne jak. Wiemy, że musimy po prostu cierpliwie czekać - podkreśla pani Małgorzata. 

Odnosząc się do odbywającej się w Polsce dyskusji na temat tego, czy sprowadzać Polaków z Bliskiego Wschodu mówi, że "trudno jej to ocenić". - Tutaj żadne bomby nie spadają i to jest bardzo dobra wiadomość. Jesteśmy świadomi, że tu takiej akcji nie będzie - stwierdza. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET