`

"Tego dokładnie chciał Putin". Wymowna reakcja Trumpa podczas spotkania na Alasce

3 min. czytania
15.08.2025 23:30
Obserwuj nas na Google

"Właśnie o taki obrazek chodziło Władimirowi Putinowi" - pisze w piątek dziennik "The New York Times", komentując powitanie przywódcy Rosji przez prezydenta USA Donalda Trumpa na Alasce. Według amerykańskich mediów Putin został ciepło przyjęty przez Trumpa, a mowa ciała obu przywódców wskazuje na ich przyjacielskie relacje, co mocno kontrastuje z napiętym spotkaniem Trumpa z Zełenskim pod koniec lutego.

Spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na Alasce
fot. Julia Demaree Nikhinson/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump zorganizował spotkanie z Władimirem Putinem na Alasce obejmujące przelot wojskowych samolotów i wspólną jazdę limuzyną prezydencką, co media uznały za rzadko spotykaną sytuację.
  • Władimir Putin został ciepło przyjęty przez Trumpa, co "The New York Times" interpretuje jako sukces Putina po okresie izolacji dyplomatycznej, sankcjach i zarzutach zbrodni wojennych.
  • Amerykańskie media, w tym CNN i NBC News, odnotowują przyjacielskie oznaki w mowie ciała obu przywódców, co kontrastuje ze wcześniejszym napiętym spotkaniem Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Amerykańskie media o spotkaniu Trump-Putin

Amerykański dziennik "The New York Times" podkreśla, że Donald Trump jest "de facto producentem swojej prezydentury". Przelot samolotów wojskowych nad bazą, uścisk dłoni i przejście czerwonym dywanem z Putinem - to wszystko było skoordynowane - czytamy w publikacji. Prezydenci jechali też razem prezydencką limuzyną, co w ocenie amerykańskiej stacji CNN jest dosyć rzadką sytuacją.

"Prezydent w ciągu zaledwie kilku sekund pokazał najbardziej widoczne oznaki amerykańskiej potęgi" - pisze nowojorski dziennik. "Ale to, co nastąpi potem, jest znacznie mniej spektakularne i znacznie bardziej skomplikowane" - dodaje.

"Tego dokładnie chciał Putin"

Według "NYT" Putin wyglądał na szczęśliwego, gdy wychodził z samolotu i witał się z prezydentem Trumpem. "I miał wszelkie powody, żeby tak się czuć. Po trzech latach izolacji dyplomatycznej, sankcjach i wydaniu nakazu aresztowania w związku z zarzutem zbrodni wojennych właśnie wylądował na terytorium być może najpotężniejszego kraju na świecie i lidera NATO, gdzie na czerwonym dywanie został ciepło powitany przez prezydenta Trumpa" - czytamy w artykule.

Redakcja poleca

"To był dokładnie taki obraz, jakiego pożądał Putin, co wyjaśnia, dlaczego tak chętnie zgodził się na pomysł zorganizowania tego spotkania na Alasce. Nawet jeśli sama sesja przyniesie niewielki postęp lub nie przyniesie żadnego postępu, Putin ponownie znajduje się w gronie rozmówców z supermocarstwami" - ocenia "The New York Times".

Tak wyglądało spotkanie przywódców na Alasce. "Kontrastuje ze spotkaniem Trumpa z Zełenskim"

"To był uderzający obraz: uśmiechnięty Władimir Putin wyglądający przez okno opancerzonej limuzyny prezydenta Donalda Trumpa, która mijała rząd kamer na Alasce" - pisze CNN. W ocenie stacji, jak dotąd mowa ciała na piątkowym szczycie nie była chłodna. Gdy Putin zbliżał się do Trumpa po czerwonym dywanie, prezydent USA kilka razy klasnął, witając go na amerykańskiej ziemi. Gdy rozpoczynali spotkanie, zarówno Trump, jak i Putin kilka razy uśmiechnęli się, choć Trump przez większość czasu miał kamienny wyraz twarzy.

"Prezydent Rosji znany jest z tego, że swoją postawą wyraża swój sposób myślenia. Byli prezydenci USA mówili, że miał on w zwyczaju osuwać się na krześle podczas ich wystąpień, co miało oznaczać brak zainteresowania [z jego strony]. Na Alasce się nie garbił. Zamiast tego usiadł wyprostowany na krześle, gdy spotkanie się rozpoczęło" - zaznacza CNN.

Serwis NBC News zwrócił uwagę, że ciepłe powitanie Putina przez Trumpa ostro kontrastuje ze starciem amerykańskiego przywódcy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, do którego doszło pod koniec lutego w Białym Domu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET