"To największa zagadka wojny". Gdzie jest 409 kg irańskiego uranu?

2 min. czytania
24.06.2025 17:36
Obserwuj nas na Google

Agencja Bloomberg podkreśla, że najpoważniejszym znakiem zapytania w toczącej się wojnie z Iranem pozostaje lokalizacja wzbogaconego uranu, który Teheran mógł ukryć przed inspektorami MAEA. Materiału wystarczyłoby na budowę kilku głowic atomowych.

fot. Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do utraty z oczu przez MAEA 409 kg irańskiego uranu?
  • Dlaczego 409 kg irańskiego uranu może być niebezpieczne?
  • Co utrudnia inspekcje MAEA w Iranie po ostatnich atakach?
  • Które wydarzenia wpłynęły na ograniczenie nadzoru nad irańskim uranem?

Gdzie jest irański uran? MAEA straciła z oczu 409 kg materiału jądrowego

Bloomberg zwraca uwagę, że nawet jeśli izraelskie bombardowania zdołały zniszczyć znaczną część infrastruktury nuklearnej Iranu, to nadal nie wiadomo, gdzie znajduje się 409 kg wzbogaconego uranu. Taka ilość – według MAEA – mogłaby posłużyć do produkcji kilku bomb atomowych.

Materiał ten mógł zostać ukryty. Wystarczyłoby 16 cylindrów o wysokości 91 cm i wadze ok. 25 kg każdy, by przenieść go lub przewieźć w niewielkim pojeździe. Przed atakami inspektorzy MAEA monitorowali nawet więcej niż jedno miejsce dziennie, aby mieć pewność, że uran nie został przekierowany do celów wojskowych.

Redakcja poleca

Iran ukrył uran przed atakami. USA i Izrael bez kontroli nad zasobami

Jak przypomina Bloomberg, Izrael rozpoczął atak 13 czerwca, tuż po piątej rundzie rozmów USA–Iran. Już wcześniej Iran miał przenieść materiał jądrowy do nieznanej lokalizacji, a amerykańskie naloty jedynie pogłębiły chaos.

Dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi przyznał, że nie ma gwarancji, iż Iran ujawni nową lokalizację zasobów nawet w przypadku zawarcia rozejmu. Irański parlament wstępnie przyjął ustawę o zawieszeniu współpracy z MAEA, co może zablokować dalszy dostęp dla inspektorów.

Iran utrudnia inspekcje MAEA. Doniesienia z Fordo sprzeczne z wersją Teheranu

Wysłannik MAEA w Teheranie Reza Nadżafi podkreślił, że ataki na ośrodki nuklearne mocno ograniczyły możliwości monitorowania. Tymczasem "New York Times" informował, że Iran przenosił materiał i sprzęt z ośrodka Fordo jeszcze przed bombardowaniami. Z kolei republikański senator Markwayne Mullin twierdzi, że Iran wręcz zwiększył zapasy w Fordo, uznając je za bezpieczne miejsce.

Zgodnie z traktatem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, państwa mogą korzystać z technologii nuklearnych, o ile nie dążą do produkcji broni. To upoważnia MAEA do nadzoru nad cywilnym wykorzystaniem materiałów rozszczepialnych. Dziś jednak ten nadzór jest poważnie zagrożony.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET