`

To nie był pomysł Putina? Zaskakujące doniesienia ws. żołnierzy z Korei Północnej

3 min. czytania
23.12.2024 21:38
Obserwuj nas na Google

Amerykańskie służby uważają, że to Kim Dzong Un wyszedł z propozycją wysłania swoich wojsk do Rosji, a nie, jak początkowo sądzono, zrobił to na prośbę Władimira Putina - informuje w poniedziałek "New York Times". Zdaniem cytowanych oficjeli, Kim liczy że Rosja odwdzięczy się za to w przyszłości.

Rosja Korea Północna
fot. Kristina Kormilitsyna/AFP/Sputnik/East News
  • Amerykańskie służby uważają, że to Kim Dzong Un wyszedł z propozycją wysłania swoich wojsk do Rosji, a nie, jak początkowo sądzono, zrobił to na prośbę Władimira Putina
  • Kim miał nie otrzymał jeszcze nic w zamian, lecz - jak pisze "NYT" - "zdaje się liczyć na to, że Rosja odwdzięczy się w przyszłości poprzez zaoferowanie wsparcia w sporach dyplomatycznych, pomoc w razie kryzysu, czy dostarczenie technologii"
  • W osobnym artykule w poniedziałek dziennik doniósł, że północnokoreańskie siły straciły już ponad 1,1 tys. zabitych i rannych

To nie był pomysł Putina? Zaskakujące doniesienia ws. żołnierzy z Korei Północnej

Jak pisze "New York Times", mimo początkowej interpretacji wysłania wojsk Korei Północnej na wojnę z Ukrainą jako oznaki rosyjskiej desperacji, obecnie służby wywiadowcze USA oceniają, że inicjatywa wyszła ze strony północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, chociaż prezydent Rosji Władimir Putin miał ją szybko przyjąć. Według urzędników, na których powołuje się gazeta, Kim nie otrzymał jeszcze nic w zamian, lecz "zdaje się liczyć na to, że Rosja odwdzięczy się w przyszłości poprzez zaoferowanie wsparcia w sporach dyplomatycznych, pomoc w razie kryzysu, czy dostarczenie technologii".

W ubiegłym tygodniu ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield powiedziała na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, że Rosja otrzymała dotąd od Korei Płn. co najmniej 6 mln sztuk amunicji artyleryjskiej, ponad 100 rakiet balistycznych, haubice i wyrzutnie rakiet. Miała za to otrzymać systemy obrony powietrznej oraz dostęp do technologii kosmicznych i satelitarnych, przydatnych na polu bitwy. Thomas-Greenfield wyraziła też obawy o możliwość zaakceptowania przez Rosję północnokoreańskiego programu jądrowego.

Redakcja poleca

Zdaniem administracji USA północnokoreańskie wojska w Rosji - których liczebność była dotąd szacowana na 10-12 tysięcy - są obecnie głęboko zaangażowane w walki na pierwszej linii frontu. Cytowany przez "NYT" ukraiński urzędnik wysokiego szczebla powiedział, że plutony z KRLD nie wydają się w pełni zintegrowane z rosyjskimi siłami i czasami działają oddzielnie, co zwiększyło ich ryzyko strat. Rozmówca dziennika ocenił jednak, że otrzymują oni lepszą opiekę medyczną od ich rosyjskich odpowiedników i są kierowani bezpośrednio do większych i lepiej wyposażonych szpitali.

Media: Kim Dzong Un stracił już ponad 1 tys. żołnierzy w Rosji

W osobnym artykule w poniedziałek dziennik doniósł, że północnokoreańskie siły straciły już ponad 1,1 tys. zabitych i rannych, aczkolwiek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił nawet o trzech tysiącach. Ukraińskie źródło "NYT" oceniło tymczasem, że zabitych zostało do 200 żołnierzy KRLD, a "nieco więcej" zostało rannych. Przestrzeżono jednak, że Rosjanie starają się ukryć te straty. Przedstawiciele administracji USA ostrzegali wcześniej, że reżim Kima może zdecydować się na wysłanie kolejnych żołnierzy.

Dziennik notuje, że mimo to początkowo sceptyczna ocena niektórych przedstawicieli amerykańskich władz na temat ukraińskiego ataku na obwód kurski uległa zmianie. Rozmówcy "NYT" twierdzą, że Ukraińcy zdołali tam zadać znaczące straty Rosjanom, sami ponosząc znacznie mniejsze. Według cytowanych oficjeli szacowane rosyjskie straty w obecnym konflikcie sięgają 600 tys. zabitych i rannych, a tempo strat przyspieszyło w ostatnich tygodniach.

Dziennik pisze również, że może mieć to związek z zapowiadaną presją Donalda Trumpa na wstrzymanie walk. "W rezultacie niektórzy rosyjscy urzędnicy uważają, że ich wysokie straty będą trwały tylko przez jakiś czas, ale że ich okno na zajęcie większego terytorium może się zamykać" - napisał "NYT", przywołując opinię amerykańskich przedstawicieli.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET