To on może zostać następnym papieżem. Kim jest Pietro Parolin?
Pietro Parolin to kardynał, który mianowany przez papieża Franciszka przez lata pełnił funkcję sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. Po śmierci głowy Kościoła uznano go jako jednego z najbardziej prawdopodobnych następców. Kim jest duchowny i co warto o nim wiedzieć?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie poglądy ma 70-letni Pietro Parolin.
- Jakie aspekty przemawiają za jego potencjalnym wyborem.
- Co zarzucają duchownemu jego krytycy.
Pietro Parolin – wiek, pochodzenie, praca, funkcja
Pietro Parolin urodził się w 1955 r. w Schiavon (włoska miejscowość w regionie Wenecja Euganejska). Święcenia kapłańskie uzyskał w 1980 r. Jest doktorem prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Podczas studiów rozpoczął też szkolenie dyplomatyczne.
W następnych latach pracował w Nigerii i Meksyku. W latach 90. wrócił do Włoch, by podjąć pracę w watykańskim Sekretariacie Stanu. Odpowiadał tam m.in. z stosunki z Hiszpanią, Andorą czy San Marino – można dowiedzieć się z witryny The College of Cardinals Report. W 2009 r. został nuncjuszem apostolskim w Wenezueli. Cztery lata później papież Franciszek mianował go sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. Parolinowi przypisuje się zasługi związane z ponownym nawiązaniem stosunków dyplomatycznych między Watykanem a Chinami.
Pietro Parolin – dewiza, poglądy
Pietro Parolin posługuje się osobistą dewizą „Quis nos separabit a caritate Christi?”, czyli „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?”. Uznawany jest za umiarkowanego centrystę, ale – jak wskazuje serwis Politico – jego krytycy postrzegają go różnie: albo jako zbyt konserwatywnego, albo nadmiernie postępowego.
Część poglądów kardynała Parolina można dostrzec w jego przemówieniu z 2024 r. Duchowny wystąpił wtedy podczas 79. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. W imieniu władz watykańskich poruszył wówczas m.in. następujące tematy:
- Pacyfizm – kapłan potępił „niepokojący wzrost liczby konfliktów na całym świecie i powagę ich przemocy”. Wezwał do „wspólnego działania na rzecz pokoju” oraz „niepozostawiania nikogo w tyle”. Powtórzył też słowa papieża Franciszka, twierdząc, że świat zmaga się z „trzecią wojną światową w kawałkach”. Poruszył zagadnienie Palestyny („Konieczne jest natychmiastowe zawieszenie broni w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, a także uwolnienie izraelskich zakładników w Strefie Gazy”; jedyna opcja pokoju w formie „rozwiązania dwupaństwowego ze specjalnym statusem dla Jerozolimy” i porzucenia „wszelkich form przemocy, przymusu i jednostronnych działań, takich jak osiedla izraelskie na terytoriach palestyńskich”). O Ukrainie mówił: „Mamy do czynienia z sytuacją, która wymaga pilnych działań, aby uniknąć dalszej eskalacji i stworzyć ścieżkę do sprawiedliwego i pokojowego rozwiązania”.
- Zdrowie reprodukcyjne – Parolin potępił surogację i nazwał ją „wynajmowaniem macicy”. Zgodnie z nauczaniem Kościoła sprzeciwił się też aborcji.
- Równość płci, tożsamość płciowa – kardynał stwierdził, że „teoria gender” odgrywa „centralną rolę w przypadkach kolonizacji ideologicznej” i „unieważnia różnice w roszczeniu, by wszyscy byli równi”.
- Rozwój jako narzędzie pokoju – według Watykanu, w którego imieniu przemawiał Parolin, wzrost wydatków wojskowych przyczynia się do osłabienia inicjatyw walczących z głodem i ubóstwem. Kapłan uznał, że „nie wystarczy wyeliminować narzędzi wojny; konieczne jest wykorzenienie jej przyczyn źródłowych. Pierwszą z nich jest głód, plaga, która nadal dotyka całe obszary naszego świata, podczas gdy inne są naznaczone masowym marnotrawstwem żywności”. Kardynał podkreślił, że globalny rozwój powinien następować w celu pokoju.
Pietro Parolin – następny papież?
Pietro Parolin stał się po śmierci papieża Franciszka jednym z kardynałów najczęściej wskazywanych jako następna głowa Kościoła. Według bukmacherów z OddsChecker (stan na 22 kwietnia 2025 r. - przyp. red.) jego szanse na sprawowanie tej funkcji są najwyższe z całego grona potencjalnych następców (40%). W „gdybaniu” dotyczącym potencjalnego pontyfikatu na jego korzyść działa nie tylko fakt, że jest Włochem (przez stulecia to właśnie Włosi sprawowali władzę w Watykanie - przyp. red.), ale i bycie zaufanym współpracownikiem Franciszka.
Politico wskazuje, że podczas nabożeństw o zdrowie papieża Parolin odgrywał „nieproporcjonalnie dużą rolę”, co przez niektórych zostało odebrane jako „niestosowna kampania wyborcza”. Wśród innych zarzutów i wątpliwości co do słuszności wyboru duchownego na papieża pojawia się też umiłowanie nadmiernej biurokracji, a także brak przywódczej charyzmy i „zwyczajności”, którą odznaczał się Franciszek.
Źródło: Radio ZET/collegeofcardinalsreport.com/politico.eu/catholicnewsagency.com/oddschecker.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET