To wymarzone miasto dla foodies. Gdzie zjeść w Wilnie?
Istnieją miasta, do których tzw. foodies podróżują wyjątkowo często. To m.in. Kopenhaga, Tokio, Paryż czy też Berlin. Do listy kulinarnych stolic powinno zaliczać się także Wilno. To miasto wypełnione po brzegi autentycznymi knajpkami, alternatywnymi kawiarniami, tętniącymi życiem barami i restauracjami doceniającymi sezonowość. Palce lizać!
- Jakie tradycyjne potrawy kojarzą się z kuchnią litewską.
- Dlaczego wileńskie restauracje czerpią inspiracje ze Skandynawii.
- Jak zmienia się kulinarna mapa Wilna.
- Gdzie warto zjeść, będąc w Wilnie.
Kuchnia litewska, czyli jaka?
Litewska kuchnia niektórym osobom kojarzy się z cepelinami, chłodnikiem z botwinki i zapiekanką ziemniaczaną. To oczywiście tradycyjne potrawy, których warto spróbować, będąc w Wilnie. Stolica Liwy ma jednak do zaoferowania o wiele więcej. Pasjonaci ciekawych połączeń i nietypowych smaków bez wątpienia znajda tu coś dla siebie. To miasto idealne dla osób, które czerpią radość z sezonowości i jakościowych składników, a przy tym z zaangażowaniem śledzą trendy kulinarne.
Modne wileńskie restauracje bez wątpienia bacznie obserwują kuchnię skandynawską – widać to zarówno w wystrojach wnętrz, jak i na talerzach. Coraz więcej lokali w Wilnie traktuje tradycyjne litewskie produkty w nowoczesny, nordycki sposób. Nie chodzi tu jednak o bezrefleksyjne kopiowanie, a raczej twórcze nawiązanie. Co wynika z tych inspiracji? Powstają kolejne punkty na gastronomicznej mapie Wilna, które magnetyzują. Oto kilka miejsc, w których warto się zatrzymać.
Gdzie zjeść w Wilnie? W tych miejscach poczujesz nowy klimat miasta
Tempo V39: nowocześnie i przytulnie
Restauracja Tempo V39 znajduje się przy ulicy Vilniaus g. 39, a więc w samym sercu Starego Miasta. To miejsce, które na gastronomicznej mapie Wilna jest od niedawna – szybko jednak przekonało do siebie zarówno „lokalsów”, jak i turystów. Bistro przyciąga wzrok nowoczesnym wystrojem. Ceglane ściany sprawiają, że jest tu wyjątkowo przytulnie. Duże, okrągłe stoły umożliwiają swobodną rozmowę i ułatwiają dzielenie się poszczególnymi daniami – rządzi tu bowiem tzw. koncept talerzykowy.
Tempo V39 oferuje menu inspirowane kuchnią Bliskiego Wschodu. Nie brakuje tu jednak również śródziemnomorskich nawiązań. Potrawy pachną przyprawami i wyglądają jak mini dzieła sztuki. Goście chwalą smakowite tapasy przygotowane z sezonowych, lokalnych produktów. W bistro Tempo V39 znajdą coś dla siebie zarówno mięsożercy, jak i weganie. Oferta jest naprawdę szeroka.
Baleboste: żydowskie korzenie Wilna
Wilno przed II wojną światową nazywane było „Jeruzalem Północy”. Stolica Litwy była jednym z ważniejszych ośrodków żydowskiej kultury, nauki i religii w Europie Środkowo-Wschodniej. Pamięć o żydowskich korzeniach Wilna jest wciąż żywa.
Osoby, które chcą spróbować tradycyjnej żydowskiej kuchni, powinny wybrać się do Baleboste. To urokliwa restauracja, która znajduje się tuż obok słynnego targu Halės Turgus. Za menu odpowiedzialna jest tu Riva Portnaja – tworzy potrawy na podstawie rodzinnych przepisów. Wnętrze restauracji przywołuje na myśl minione dekady i wywołuje nostalgię. To m.in. haftowane obrusy, czarno-białe zdjęcia starego Wilna. W Baleboste można poczuć się jak w domu babci i zjeść przepyszne żydowskie potrawy m.in.: imberlach, flaumen cimes, challah. Goście szczególnie cenią świeżo wypiekane bajgle serwowane z różnymi dodatkami.
Pas mus: najlepsze na koniec
W Wilnie znajdują się aż cztery restauracje wyróżnione gwiazdkami Michelin, ale tylko w jednej z nich rządzi kobieta. Vita Bartininkaitė jest szefową kuchni w Pas mus – wyjątkowej przestrzeni znajdującej się w historycznym centrum Wilna. Wcześniej pracowała w renomowanej, trzygwiazdkowej restauracji Geranium w Kopenhadze. Nic więc dziwnego, że właściwie od progu czuć tu New Nordic w najlepszym wydaniu.
Pas mus to miejsce dla prawdziwych smakoszy. Wnętrze restauracji jest eleganckie, ale jednocześnie kameralne. Przytulna atmosfera sprawia, że goście czują się jak w domu najlepszego przyjaciela – ugoszczeni i zaopiekowani.
Restaurację wyróżnia: brak stałego menu i zamiłowanie do sezonowości. Kolejne dania w bogatym menu degustacyjnym – z którego słynie Pas mus – to proste, minimalistyczne, perfekcyjnie wykonane formy. Genialna szefowa kuchni dba też o maksymalne wykorzystanie poszczególnych produktów. Filozofia nose-to-tail jest bliska jej sercu.
Źrodło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET