To zrobili agenci w chwili zamachu na Trumpa. Pokazano nagranie z ewakuacji
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z momentu ewakuacji Donalda Trumpa z gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu. Agenci chronili prezydenta Stanów Zjednoczonych własnymi ciałami. Wcześniej do hotelu Hilton w Waszyngtonie, gdzie odbywała się impreza, wtargnął uzbrojony mężczyzna, który oddał strzał w kierunku agenta Secret Service.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała ewakuacja Donalda Trumpa z imprezy w Waszyngtonie.
- Co dokładnie wydarzyło się podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu została przerwana.
- Co wiadomo o sprawcy zamachu.
Jest nagranie z ewakuacji Trumpa
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak agenci federalni ewakuują Donalda Trumpa i J.D Vance'a z sali w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Funkcjonariusze Secret Service w charakterystyczny sposób otoczyli amerykańskich przywódców, chroniąc ich przed ewentualnymi strzałami. „Organy ścigania poprosiły, byśmy opuścili obiekt, zgodnie z protokołem, co zrobimy natychmiast” - napisał Trump w serwisie Truth Social.
Po ataku zamachowca gala została przerwana. Prezydent Stanów Zjednoczonych zaznaczył, że agenci obecni na wydarzeniu zapewnili mu właściwą ochronę. „Co za wieczór w D.C. Secret Service i organy ścigania wykonały wspaniałą pracę. Zadziałali szybko i odważnie. Strzelec został złapany” - dodał.
Zamach w Waszyngtonie. Co wiadomo?
Do zdarzenia doszło podczas organizowanej od 1921 roku gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Podczas wydarzenia głos miał zabrać Donald Trump. W pewnym momencie do budynku wtargnął uzbrojony w broń palną i noże mężczyzna. Napastnik zdażył oddać celny strzał w kierunku agenta Secret Service, którego ochroniła kamizelka kuloodporna. Sprawca został zidentyfikowany jako 31-letni Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii. Wiadomo, że tej nocy miał wynajęty pokój w hotelu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET