`

Tomasz Szmydt tak świętuje ucieczkę z Polski. Pokazał wymowne zdjęcie

2 min. czytania
06.05.2024 16:52
Obserwuj nas na Google

Sędzia Tomasz Szmydt ogłosił w poniedziałek 6 maja, że opuścił Polskę i przebywa obecnie na Białorusi. Potwierdził, że zwrócił się do władz reżimu Alaksandra Łukaszenki o przyznanie mu azylu politycznego. W serwisie Telegram Szmydt zdążył już nawet opublikować wymowne zdjęcie. "Przede wszystkim siła Białorusinów tkwi w ich tradycjach, które kultywuje się i chroni" - napisał.

Tomasz szmydt świętuje ucieczkę z kraju
fot. Telegram: Tomasz Szmydt

Sędzia Tomasz Szmydt wyjechał na Białoruś. Podczas konferencji prasowej w Miński powiedział, że musiał opuścić Polskę, ponieważ nie zgadza się z działaniami władz w Warszawie. Przekonywał o prześladowaniach i pogróżkach, których ofiarą jakoby padł z powodu swojej "niezależnej postawy politycznej".

- Pozwalam sobie zwrócić się bezpośrednio do prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Bardzo przepraszam za swoją śmiałość, ale pozwolę sobie poprosić o opiekę, ochronę prezydenta - oznajmił Szmydt, cytowany przez agencję BiełTA. Jak podkreślił, uważa Białoruś za "kraj z dużym potencjałem", kierowany przez "bardzo mądrego przywódcę". Sędzia dodał, że w tym państwie "można żyć spokojnie".

Sędzia Tomasz Szmydt wyjechał na Białoruś i oskarża Polskę

Podczas konferencji w Mińsku Szmydt zaprezentował pismo, które wystosował do prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie Jacka Chlebnego. W dokumencie, przekazanym również do wiadomości prezydenta Andrzeja Dudy i KRS, sędzia powiadomił, że zrzeka się dotychczasowego stanowiska w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie "ze skutkiem natychmiastowym".

Portal telewizji Biełsat zauważył, że oświadczenie Tomasza Szmydta w języku polskim zawiera konstrukcje składniowe charakterystyczne dla języka rosyjskiego, co sugeruje, że tekst mógł zostać pierwotnie napisany po rosyjsku.

Tomasz Szmydt świętuje ucieczkę z Polski. Opublikował wymowne zdjęcie

Jak przypomniał Biełsat, a także polskie media, Szmydt przyznał się do udziału w tzw. aferze hejterskiej i atakowania w sieciach społecznościowych sędziów sprzeciwiających się wprowadzaniu zmian w sądownictwie przez ówczesnego ministra Zbigniewa Ziobrę. W tych działaniach miała też uczestniczyć była już żona sędziego Emilia Szmydt, znana pod pseudonimem "Mała Emi", która blisko współpracowała z Łukaszem Piebiakiem - wiceministrem sprawiedliwości w latach 2015-19. W 2022 roku Tomasz Szmydt postanowił ujawnić nieetyczne działania w resorcie sprawiedliwości. Jak wówczas przekonywał w rozmowach z mediami, na skutek zaangażowania w szkalowanie sędziów "stracił najwięcej - rodzinę i pozycję zawodową".

Wraz z konferencją Tomasza Szmydta w Mińsku, na kanale społecznościowych Telegram pojawiło się także jego konto: Tomasz Szmydt/ Томаш Шмидт. Można już znaleźć na nim pierwsze wpisy o charakterze propagandowym, a także zdjęcie butelki alkoholu. "Przede wszystkim siła Białorusinów tkwi w ich tradycjach, które kultywuje się i chroni" - napisał Szmydt.

"Wy, Białorusini, bardzo pracowici ludzie. Jesteście bardzo dobrze zorganizowani. Macie ogromny potencjał, a przede wszystkim macie bardzo dobrego Prezydenta" - podkreślił.

Źródło: Radio ZET

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET