Tragiczny wypadek w Czechach. Polak zginął po upadku z kilku kilometrów
Tragiczny wypadek w Czechach. Mężczyzna zginął po tym, jak podczas skoku ze spadochronem doszło do splątania linek. Według lokalnych mediów to 51-letni Polak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności wypadku spadochroniarza w Czechach.
- Dlaczego spadochron nie otworzył się prawidłowo podczas skoku.
- Które przyczyny awarii spadochronu wskazują eksperci.
Tragedia w Czechach. Nie żyje Polak
Do zdarzenia doszło w piątek w pobliżu lotniska w czeskich Klatovach. Według ustaleń policji 51-letni spadochroniarz doznał śmiertelnych obrażeń po upadku z wysokości kilku kilometrów. Obecnie trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia. Sprawą zajęła się także komisja ds. badania wypadków lotniczych.
Portal novinky.cz podaje, że przyczyną upadku najprawdopodobniej był problem z linkami spadochronu głównego. - W rezultacie spadochroniarz wpadł w niekontrolowaną rotację i gwałtownie spadał ku ziemi. Niestety, nie otworzył spadochronu zapasowego - powiedział portalowi Josef Bejdák, zastępca dyrektora Biura Badania Przyczyn Wypadków Lotniczych.
Mężczyzny nie udało się uratować
Rzecznik regionalnego pogotowia ratunkowego Martin Štěpán przekazał w rozmowie z portalem, że podjęto próbę reanimacji mężczyzny. - Niestety, mimo wszelkich starań zespołu medycznego nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych, a lekarz stwierdził zgon - powiedział.
Novinki.cz podaje, że mężczyzna to obywatel Polski. - Był doświadczonym skoczkiem spadochronowym, mającym na koncie setki skoków. Wyskoczył z samolotu na wysokości około 4000 metrów, a podczas otwierania spadochronu doszło do splątania linek. Uderzył w ziemię z prędkością szacowaną na 70-100 km/h - powiedziała portalowi ana Spěváčková z firmy Pink Aviation, która organizowała grupowy skok, podczas którego zginął Polak.
Źródło: Radio ZET / novinky.cz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET