"Trumna wyłożona aksamitem". Media ujawniają kulisy pogrzebu Prigożyna
Rosyjskojęzyczne media opisały kulisy wtorkowego pogrzebu Jewgienija Prigożyna w Petersburgu. Szef Grupy Wagnera miał spocząć obok ojca, a matka "kucharza Putina" zdecydowała o miejscu pochówku dzień wcześniej. W ceremonii miało uczestniczyć 20-30 osób, z których żadna nie była ubrana w mundur wojskowy.
Jewgienij Prigożyn zapewne nie tak za życia wyobrażał sobie swój pogrzeb. Jego ciało spoczęło na cmentarzu Porochowskoje w jego rodzinnym Petersburgu. Szef Grupy Wagnera, który był jedną z ofiar katastrofy lotniczej z 23 sierpnia w obwodzie twerskim, został pochowany obok ojca - poinformowała niezależna rosyjska telewizja Dożdż.
Według rosyjskojęzycznych mediów przygotowania do pogrzebu Prigożyna w Petersburgu trwały od kilku dni. Do końca nie było wiadomo, gdzie zostanie ostatecznie pochowany. Kierownik nekropolii Porochowskoje w rozmowie z serwisem Ważnyje istorii przekazał, że ostateczną decyzję o miejscu pochówku zdecydowała matka szefa wagnerowców.
Kulisy pogrzebu Prigożyna. Nie było Putina
Rosyjska sekcja BBC poinformowała, że podczas pogrzebu prawdopodobnie nie wręczono Prigożynowi żadnych odznaczeń wojskowych. Z kolei serwis Agentstvo podał, powołując się na pracownika cmentarza, że w pogrzebie uczestniczyło 20–30 osób, z których żadna nie była ubrana w mundur wojskowy.
Wcześniej Kreml potwierdził, że w pożegnaniu Prigożyna nie będzie uczestniczył dyktator Rosji Władimir Putin. W przeszłości szef Grupy Wagnera należał do najbliższego grona współpracowników gospodarza Kremla. Jeszcze w dniu pogrzebu grób miały odwiedzić żona i córka zmarłego.
"W pobliżu cmentarza zaparkowało kilka autobusów gwardii rosyjskiej. Część funkcjonariuszy organów ścigania spędziła noc w okolicy nekropolii" - dodały Ważnyje istorii. - Wszystko odbyło się po cichu, spokojnie, bez zamieszania. Ludzi prawie nie było, podobnie jak wojska i salutów. Zwykły pogrzeb z elementami VIP. Trumna była wyłożona aksamitem, co jest drogie - relacjonował kierownik cmentarza.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET