Trump może osłabić NATO bez wychodzenia z Sojuszu. "Otwarte zaproszenie dla Putina"
Prezydent USA Donald Trump w ostatnim czasie znów grozi wyjściem USA z NATO. Portal Politico ocenia, że amerykański przywódca ma kilka możliwości, aby zaszkodzić Sojuszowi, nawet bez formalnego wyjścia z NATO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump eskaluje retorykę wobec NATO, kwestionując klauzulę zbiorowej obrony i nazywając sojusz "papierowym tygrysem" - ocenia Politico.
- USA mogłyby zablokować funkcjonowanie NATO poprzez wycofanie się z planowania wojskowego lub odmowę płacenia składek, według analizy Politico.
- Choć formalne wyjście USA z NATO wymaga zgody Kongresu, były prezydent Bronisław Komorowski uważa, że groźby Trumpa należy traktować poważnie.
Burzliwa relacja Trumpa z NATO. Co może zrobić prezydent USA?
Politico ocenia, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest eskalacja retoryki. Donald Trump wielokrotnie kwestionował klauzulę zbiorowej obrony NATO i sugerował, że niekoniecznie wysłałby amerykańskie wojska do obrony sojuszników. W ostatnich dniach stwierdził, że NATO to "papierowy tygrys" i Putin "też o tym wie".
"Jeśli przeciwnik uzna cię za papierowego tygrysa, to oczywiście będzie to otwarte zaproszenie dla Władimira Putina, a w pewnym stopniu także dla Xi Jinpinga, do przetestowania Sojuszu" - ostrzegła w rozmowie z Politico Gerlinde Niehus, niezależna ekspertka ds. bezpieczeństwa i dawna urzędniczka NATO.
Kolejnym ewentualnym zagrożeniem jest wydłużanie tempa prac na forum NATO, ponieważ wszystkie dokumenty programowe w komitetach roboczych Sojuszu są zatwierdzane jednomyślnie. USA mogłyby również odmówić płacenia składek do wspólnego budżetu organizacji.
W administracji Trumpa - jak przekazało Politico - podobno rozważa się narzucenie NATO modelu, który uniemożliwiłby sojusznikom niespełniającym celów wydatkowych zabieranie głosu w sprawie wspólnych misji i uruchomienia artykułu 5. W ocenie ekspertki nie ma mechanizmu, by to wyegzekwować, ale Trump nadal mógłby osiągnąć takie rozwiązanie poprzez presję polityczną.
Politico: Trump może doprowadzić NATO do upadku bez formalnego wyjścia
USA mogłyby też podjąć decyzję o wycofaniu swoich żołnierzy z Europy, gdzie w 31 stałych bazach i 19 obiektach wojskowych stacjonuje ich od 67,5 tys. do 85 tys. Trump ma tutaj jednak ograniczone możliwości manewru, bowiem, zgodnie z ustawą z 2025 r., musi utrzymać liczebność sił w Europie na poziomie 76 tys. wojskowych - chyba że ich wycofanie będzie krótsze niż 45 dni lub uzyska zgodę Kongresu.
Zdaniem Politico Donald Trump mógłby również doprowadzić Sojusz do upadku bez formalnego wystąpienia USA z NATO. Stany Zjednoczone mogłyby np. wycofać się z czteroletniego cyklu planowania wojskowego Sojuszu, który określa, jaki sprzęt i ilu żołnierzy każdy kraj członkowski musi przeznaczyć na potrzeby organizacji w przypadku inwazji z zewnątrz.
Stany Zjednoczone mogłyby również zbojkotować spotkania na forum NATO lub wycofać z niego swoją delegację. Skutecznie sparaliżowałoby to pracę Sojuszu, który wymaga jednomyślnych decyzji. Jeśli Trump chciałby być jeszcze bardziej agresywny, mógłby również, jak prezydent Francji Charles de Gaulle w 1966 r. czy Grecja w 1974 r., opuścić zintegrowane dowództwo NATO - oceniło Politico.
"Jeśli przestaną wywiązywać się ze swoich zobowiązań i zapewniania NATO zdolności operacyjnych, będziemy mieli poważne kłopoty" - powiedział portalowi jeden z wysokich rangą dyplomatów Sojuszu, zaznaczając jednak, że obecnie "nie stanowi to szczególnego powodu do niepokoju".
Wyjście USA z NATO nie byłoby takie proste
Formalne wystąpienie z NATO nie byłoby łatwe, co w rozmowie z RadioZET.pl podkreślał również były prezydent RP Bronisław Komorowski. - Po pierwsze trzeba wiedzieć, że prezydent Stanów Zjednoczonych sam nie może wyprowadzić swego kraju z NATO, bo to reguluje odrębna ustawa, którą musiałby przyjąć Kongres. Nie wierzę w to, aby znalazła się większość w parlamencie amerykańskim, większość do przeprowadzenia takiej - w moim przekonaniu samobójczej - akcji na rzecz wyprowadzenia Stanów Zjednoczonych z NATO - podkreślił Komorowski. Były prezydent ocenia, że kolejne groźby Trumpa ws. wyjścia z Sojuszu należy potraktować "jako dowód na to, że on ma to z tyłu głowy".
"Trudno wyobrazić sobie NATO bez udziału Stanów Zjednoczonych" - przyznał w rozmowie z Politico trzeci wysoki rangą dyplomata NATO. "Powinno to więc mieć wpływ na każdą decyzję, którą Waszyngton podejmie lub nie podejmie" - zaznaczył.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET