Trump na kursie kolizyjnym z NATO, niepokojące zapowiedzi. "On ma to z tyłu głowy"
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Sam Sojusz Północnoatlantycki nazwał "papierowym tygrysem". Jak zauważa w rozmowie z RadioZET.pl były prezydent Bronisław Komorowski, "to nie jest pierwsza wypowiedź Trumpa, która zawiera sugestię lub też wprost stwierdzenie o potrzebie zmniejszenia zaangażowania USA w Sojusz Północnoatlantycki". - Należy traktować te wypowiedzi jako dowód na to, że on ma to z tyłu głowy - ocenia Komorowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Donald Trump powiedział o zamiarze wycofania USA z NATO.
- Jak jego zapowiedzi ocenia w rozmowie z RadioZET.pl Bronisław Komorowski.
- Co może zrobić Europa w obliczu zmniejszenia obecności USA zdaniem byłego prezydenta.
- Jak do niepokojących zapowiedzi ws. NATO ustosunkował się premier Donald Tusk.
Stany Zjednoczone wyjdą z NATO? W orędziu Trump nie poruszył tego tematu
- Po pierwsze trzeba wiedzieć, że prezydent Stanów Zjednoczonych sam nie może wyprowadzić swego kraju z NATO, bo to reguluje odrębna ustawa, którą musiałby przyjąć Kongres. Nie wierzę w to, aby znalazła się większość w parlamencie amerykańskim, większość do przeprowadzenia takiej - w moim przekonaniu samobójczej - akcji na rzecz wyprowadzenia Stanów Zjednoczonych z NATO - mówi w rozmowie z RadioZET.pl były prezydent Bronisław Komorowski i zauważa, że "to nie jest pierwsza wypowiedź prezydenta Trumpa, która zawiera sugestię lub też wprost stwierdzenie o potrzebie zmniejszenia zaangażowania USA w Sojusz Północnoatlantycki".
- I to należy traktować bardzo poważnie dlatego, że tu akurat prezydent USA ma bardzo mocne pole do działania i bardzo poważne możliwości powolnego rolowania obecności amerykańskiej i roli w całym Sojuszu. Należy potraktować te wypowiedzi Trumpa jako dowód na to, że on ma to z tyłu głowy - ocenia Komorowski.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w opublikowanej w środę rozmowie z brytyjskim "The Telegraph", że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. W wywiadzie dla agencji Reutera powtórzył, że zamierza powiedzieć o tym również podczas swojego wieczornego orędzia do narodu. - Będę mówił o moim zniesmaczeniu NATO. Pytany, czy rozważa wycofanie USA z NATO, odparł: - Zdecydowanie, bez wątpienia. Nie zrobilibyście tego na moim miejscu?
Ostatecznie amerykański prezydent nie podjął tego tematu w swoim przemówieniu. Stwierdził natomiast, że USA "nie potrzebują cieśniny Ormuz", a kraje, które ją wykorzystują, muszą się nią zająć same. "Financial Times" poinformował, że prezydent USA zagroził nawet wstrzymaniem dostaw broni na Ukrainę, by wymóc na europejskich sojusznikach przyłączenie się do działań ws. otwarcia cieśniny Ormuz.
Komorowski: Europa musi wzmacniać własne zdolności obronne
Zdaniem Bronisława Komorowskiego "trzeba się do tego ustosunkowywać w konkretnych działaniach". - To się już dzieje. Bez względu na to, co Trump mówi, czy nie mówi, ten proces powolnego wycofywania się USA z Europy już jest faktem. Dlatego, że nie tylko prezydent Trump, ale i poprzedni prezydenci mówili o potrzebie zmiany priorytetów amerykańskich z Europy na rejon Pacyfiku - zauważa Bronisław Komorowski.
- Co można zrobić, aby Polska i Europa, szczególnie Europa Wschodnia były w miarę bezpieczne na okoliczność zmniejszania obecności USA w NATO i w ogóle w Europie? Po pierwsze: nie przyspieszać procesu wychodzenia USA z Europy. Pewnie w NATO pozostaną, ale w Europie będą zmniejszali swoje zaangażowanie. Po drugie: wzmacniać własne zdolności obronne i jednocześnie stawiać na równoległe wzmacnianie tendencji, która już jest dzisiaj, do integracji europejskiej także w wymiarze bezpieczeństwa, obrony, współpracy, przemysłu zbrojniowego, wspólnych zakupów uzbrojenia itd. - tłumaczy Komorowski i dodaje, że "kolejnym elementem, który możemy zrobić, jest wzmacnianie w ramach Sojuszu, lub w porozumieniu z NATO, współpracy regionalnej na rzecz bezpieczeństwa".
- Widziałbym dwa takie obszary. Jeden zdaje się obecny szef MSZ stara się realizować. Mowa o współpracy w rejonie Morza Bałtyckiego z krajami nabałtyckimi, skandynawskimi. To jest bardzo ważny kierunek. Jednocześnie trzeba myśleć też, o ile Ukraina uratuje się z tego potwornego zagrożenia, o kierunku południowo-wschodnim. Polska, Ukraina, być może Rumunia i inne kraje tamtego regionu, to może być drugi obszar budowania bezpieczeństwa Polski i Europy także w oparciu o współpracę regionalną - podkreśla Bronisław Komorowski w rozmowie z RadioZET.pl.
W czwartek do niepokojących zapowiedzi Trumpa ws. NATO ustosunkował się premier Donald Tusk, który na portalu X napisał: "Groźba rozpadu NATO, złagodzenie sankcji wobec Rosji, potężny kryzys energetyczny w Europie, wstrzymanie pomocy dla Ukrainy i zablokowanie pożyczki dla Kijowa przez Orbana - wszystko to wygląda jak wymarzony plan Putina".
Wpis premiera odnosi się również do sprzeciwu premiera Węgier wobec unijnej pożyczki w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy. Viktor Orban zablokował wypłatę środków dla Ukrainy po tym, gdy przez uszkodzony pod koniec stycznia w rosyjskich atakach rurociąg Przyjaźń na Węgry przestała docierać rosyjska ropa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET