`

Trump nie ustępuje, grozi władzom Chicago i Illinois. "Powinni trafić do więzienia"

2 min. czytania
08.10.2025 17:58
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump stwierdził w środę, że burmistrz Chicago Brandon Johnson i gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker powinni pójść do więzienia za to, że nie chronią funkcjonariuszy ICE, zajmujących się deportacjami imigrantów. W mieście w ostatnich dniach doszło do starć między agentami i demonstrantami.

Donald Trump
fot. MPNC/Backgrid/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump skrytykował burmistrza Chicago i gubernatora Illinois za brak ochrony funkcjonariuszy ICE. Stwierdził, że powinni trafić do więzienia. 
  • Prezydent USA wysłał wojska Gwardii Narodowej do Chicago w celu ochrony federalnych funkcjonariuszy.
  • Burmistrz Chicago wprowadził "strefę wolną od ICE", a gubernator Illinois określił obecność wojska jako "inwazję", oskarżając administrację Trumpa o prowokowanie napięć.

Trump grzmi ws. burmistrza Chicago. Chodzi o funkcjonariuszy ICE

Donald Trump napisał o burmistrzu Chicago i gubernatorze stanu Illinois w mediach społecznościowych. "Burmistrz Chicago powinien trafić do więzienia za to, że nie zapewnił ochrony funkcjonariuszom straży pożarnej! Gubernator Pritzker również!” - stwierdził prezydent USA na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Trump najprawdopodobniej odniósł się do incydentów, do jakich dochodziło w ciągu ostatnich dni w Chicago i okolicach z udziałem funkcjonariuszy ICE i demonstrantów - nazywanych przez administrację Trumpa członkami Antify. W starciach co najmniej dwa razy zablokowane zostały pojazdy ICE, a w minioną sobotę agenci Urzędu Celnego i Ochrony Granic (CBP) postrzelili 30-letnią kobietę, która podążała wraz z innymi za ich pojazdem i ostatecznie miała wjechać w jeden z samochodów.

Redakcja poleca

Trump wyśle wojska do Chicago?

W poniedziałek prezydent USA podpisał dekret powołujący pod federalną kontrolę 300 żołnierzy Gwardii Narodowej Illinois w celu ochrony funkcjonariuszy ICE. Następnego dnia do stanu przybyli również żołnierze Gwardii Narodowej Teksasu, wysłani dzięki decyzji republikańskiego gubernatora tego stanu Grega Abbotta.

ICE i inne służby federalne kontynuują w Chicago prowadzoną od kilku tygodni szeroko zakrojoną operację przeciwko nielegalnym imigrantom "Midnight Blitz”. Jak podaje Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), skutkowała ona dotychczas zatrzymaniem ponad 500 osób. Metody stosowane przez służby wzbudzają wiele kontrowersji.

W trakcie jednej z akcji funkcjonariusze wylądowali śmigłowcem Black Hawk na dachu jednego z bloków mieszkalnych w południowej części miasta, przeprowadzając nalot na szereg mieszkań. Według świadków cytowanych przez CNN, służby wyprowadziły w środku nocy z bloku dziesiątki osób, w tym półnagie dzieci, a także obywateli USA i osoby mające legalny status. DHS twierdzi, że w bloku "bywali członkowie Tren de Aragua” - wenezuelskiego gangu uznanego przez administrację Trumpa za organizację terrorystyczną.

Do innych głośnych przypadków należy wystrzelenie przez funkcjonariuszy kuli pieprzowych w reporterkę telewizji CBS. Innym razem stojący na dachu budynku agenci trafili w głowę pastora wzywającego ich spod budynku do modlitwy.

W niedzielę burmistrz Chicago Brandon Johnson podpisał rozporządzenie wyznaczające "strefę wolną od ICE”, która zabrania agentom federalnym korzystania z miejskiego mienia do prowadzenia swojej operacji. Gubernator J.B. Pritzker określił wysłanie wojsk do jego stanu wbrew jego woli jako "inwazję” i oskarżył administrację Trumpa o celowe prowokowanie napięć i starć, by stworzyć pretekst do użycia wojsk przeciwko demonstrantom. W odpowiedzi Trump stwierdził, że nie wyklucza użycia ustawy o zbrojnych powstaniach (Insurrection Act), która pozwala na wykorzystanie wojska do pacyfikacji zamieszek.

Źródło: Radio ZET/PAP/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET