Putin wkrótce to ogłosi? "Zachód odetchnie". Ale jeden kraj będzie "łakomym kąskiem"
Władimir Putin w związku z wyborami prezydenckimi w marcu 2024 r. ogłosi jednostronne zawieszenie broni, zwycięstwo w tzw. operacji specjalnej i nazwie się "gołębiem pokoju". To nie oznacza końca wojny - mówił w poniedziałek w Studiu Polskiej Agencji Prasowej b. dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak. Wskazał jednocześnie kraj, który może najbardziej interesować rosyjskiego dyktatora pod kątem jego zapędów imperialnych.
Gen. Waldemar Skrzypczak pytany w Studiu Polskiej Agencji Prasowej o to, czy spodziewa się, że 2024 rok może przynieść przełom w wojnie w Ukrainie, odpowiedział że na polu militarnym "na pewno nie należy liczyć na żaden przełom". Jego zdaniem punkt zwrotny może się dokonać raczej w aspekcie politycznym.
Putin ogłosi zwycięstwo? "Będzie chciał być gołębiem pokoju"
- Wydaje się, że Władimir Putin będzie dążył do zakończenia operacji specjalnej. Będzie to związane z wyborami prezydenckimi w marcu 2024 w Rosji. Moim zdaniem Putin ogłosi zwycięstwo w "operacji specjalnej", bo ile można ją prowadzić? To będzie koniec tej "operacji", natomiast nie oznacza to, że będzie koniec wojny - powiedział.
Czy może to oznaczać zamrożenie konfliktu? Generał stwierdził, że Putin może chcieć "wykonać gest dla narodu rosyjskiego", którym byłoby jednostronne ogłoszenie zawieszenia broni i ogłoszenie się przez Putina "gołębiem pokoju". - Naród rosyjski odetchnie, zachód też, a szczególnie zachodni politycy, którzy są tą wojną zmęczeni i już jej nie chcą. Widać to wyraźnie po działaniach wielu europejskich stolic - ocenił.
Skrzypczak na pytanie o to, jak długo może trwać taki zamrożony konflikt, odpowiedział: "Na pewno przez lata". Dodał, że Putin dalej będzie szukał innych punktów zapalnych na wschodniej granicy NATO. Zwrócił uwagę na Mołdawię oraz kraje bałtyckie, gdzie "łatwym kąskiem na pewno jest Łotwa, w której mieszka duża mniejszość rosyjska i prorosyjska".
- Putin będzie szukał takich miejsc, gdzie będzie mógł zadawać ciosy niekoniecznie wojskami, ale wojną informacyjną, wojną hybrydową, jak ma to miejsce w Polsce. Ani NATO, ani Unia Europejska nie wymyśliły jeszcze strategii czy antystrategii przeciwko wojnie hybrydowej której jesteśmy ofiarą i przedmiotem ataków. Pilnujemy płotu [na granicy z Białorusią - red.], trzymamy 10 tysięcy żołnierzy w lasach przeciwko Putinowi, a przecież on jeszcze nawet nie zaangażował potencjału militarnego - podsumował.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Duda otwarty na negocjacje ws. sądownictwa. Stawia "warunek brzegowy"
- "Agent Tomek" obciąża Kamińskiego i Wąsika. W tle impreza w domu publicznym. "Zgnilizna PiS"
- Seria wybuchów nad Bałtykiem. Terminal gazowy Rosji zaatakowany z powietrza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET