Trump w areszcie. Były prezydent USA z policyjnym zdjęciem
Donald Trump stawił się w czwartek w budynku aresztu hrabstwa Fulton w Atlancie, by zostać formalnie zatrzymany w sprawie jego działań na rzecz zmanipulowania wyników wyborów prezydenckich w tym stanie. Byłego prezydenta USA zwolniono po tym, jak zapłacił 200 tys. dolarów kaucji. Trump po raz pierwszy pojawił się na policyjnym zdjęciu, jak każdy aresztowany obywatel. Po wyjściu na wolność uparcie przekonywał, że wybory zostały sfałszowane.
Donald Trump stawił się w areszcie w hrabstwie Fulton w stanie Georgia 24 sierpnia. Sam zapowiadał kilka dni wcześniej, że tego dokona.
Zgodnie z zapowiedziami, były prezydent USA stawił się w areszcie na dzień przed wyznaczonym przez prokuraturę terminem dobrowolnego oddania się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Trump został zatrzymany w związku z 13 zarzutami.
Trump w areszcie. Zrobiono mu policyjne zdjęcie
Były prezydent jest oskarżony o uczestnictwo w grupie przestępczej, której celem było odwrócenie wyników wyborów w Georgii, m.in. poprzez naciski na stanowe władze oraz organizację głosowania "fałszywych elektorów", którzy mieli oddać alternatywne głosy elektorskie na Trumpa mimo jego przegranej.
W odróżnieniu od trzech poprzednich zatrzymań w Atlancie Trump został sfotografowany. Następnie opuścił areszt po wpłaceniu kaucji w wysokości 200 tys. dolarów oraz obietnicy m.in. powstrzymania się od zastraszania świadków, w tym za pomocą mediów społecznościowych.
W opublikowanym przez sąd akcie zatrzymania wpisano podaną przez niego wzrost i wagę (190 cm, 98 kg) oraz zdjęcie. Cała procedura trwał jedynie kilkanaście minut.
- Powinienem mieć prawo kontestować wybory, to były sfałszowane wybory, ukradzione wybory. Powinienem mieć pełne prawo do tego – powiedział Trump przed odlotem z Atlanty. Oskarżył przy tym śledczych o "ingerencję w wybory" 2024 r. i stwierdził, że zarzuty dla niego są "sposobem na prowadzenie kampanii" przez Demokratów.
Odczytanie mu zarzutów w sądzie nastąpi w późniejszym terminie. Obok Trumpa ten sam proces przeszli już m.in. jego były prawnik Rudy Giuliani i były szef personelu Białego Domu Mark Meadows. Jak podaje CNN, areszt hrabstwa Fulton w Georgii cieszy się złą sławą jako jeden z najgorszych w całym kraju ze względu na panujące tam warunki.
Nieznana jest jeszcze data rozpoczęcia procesu w sprawie Trumpa, jednak w czwartek sąd wyznaczył termin rozpoczęcia rozprawy jednego z jego współoskarżonych, prawnika Kennetha Chesebro już na 23 października. Trump i inni oskarżeni złożyli wniosek o oddzielną rozprawę i sprzeciwiają się szybkiemu rozpoczęciu procesu. Prowadząca sprawę prokurator okręgowa Fani Willis wnioskowała z kolei o to, by wszystkich 19 oskarżonych sądzić razem.
Sprawa w Georgii jest już czwartym postępowaniem karnym Trumpa. Oprócz federalnej i stanowej, sprawy związanej z dążeniem do zmiany wyniku wyborów, został oskarżony przez federalnych śledczych o przetrzymywanie tajnych dokumentów po opuszczeniu Białego Domu, a przez prokuraturę stanu Nowy Jork o ukrywanie zapłaty za milczenie aktorce porno Stromy Daniels podczas kampanii 2016 r. Trump jest jedynym w historii byłym prezydentem USA, który usłyszał jakiekolwiek zarzuty karne.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET