`

Tusk spotkał się z liderem węgierskiej opozycji. "Budapeszt chce być jak Warszawa"

3 min. czytania
13.02.2026 23:29
Obserwuj nas na Google

Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar spotkał się w piątek podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) z Donaldem Tuskiem, z którym omówił m.in. współpracę na rzecz zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. "Niech żyje przyjaźń polsko-węgierska!" - napisał Magyar na Facebooku. Z kolei polski premier, opisując rozmowę z Magyarem, stwierdził, że "niektórzy chcieli zrobić z Warszawy Budapeszt, a dziś Budapeszt chce być jak Warszawa". 

Magyar Tusk
fot. X/Donald Tusk

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar spotkał się z Donaldem Tuskiem na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, by omówić współpracę na rzecz zakończenia wojny Rosji z Ukrainą.
  • Magyar i Tusk uzgodnili potrzebę odbudowy węgiersko-polskich stosunków po ewentualnej zmianie rządu na Węgrzech oraz wzmocnienia ochrony zewnętrznych granic Europy.
  • Podczas spotkania Magyar zapewnił o wsparciu Tuska w kwestii uwolnienia funduszy unijnych dla Węgier, po rozwiązaniu problemu korupcji.

Magyar spotkał się z Tuskiem. "Niech żyje przyjaźń polsko-węgierska"

Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar spotkał się w piątek podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) z Donaldem Tuskiem, z którym omówił m.in. współpracę na rzecz zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. "Odbyliśmy przyjacielskie rozmowy z premierem Tuskiem w Monachium. Zgodziliśmy się, że zarówno Węgry, jak i Polska powinny robić wszystko, by doprowadzić do zawarcia pokoju w Ukrainie tak szybko, jak to możliwe” - zaznaczył w swoim wpisie przewodniczący partii TISZA. 

Redakcja poleca

Podkreślił, że politycy zgodzili się, iż po ewentualnej zmianie rządu w Budapeszcie "niezwłocznie odbudują węgiersko-polskie stosunki polityczne, gospodarcze i kulturalne oraz nadadzą nowy impuls współpracy Grupy Wyszehradzkiej”. "Zgodziliśmy się też, że należy jeszcze bardziej wzmocnić ochronę zewnętrznych granic Europy" - dodał Magyar. Lider węgierskiej opozycji ogłosił też, że w trakcie rozmowy z polskim premierem otrzymał od niego gwarancję wsparcia w próbach uwolnienia funduszy unijnych, "po rozwiązaniu problemu korupcji" na Węgrzech.

Magyar przyznał także, że poinformował Tuska o sprzeciwie swego ugrupowania oraz większości węgierskiego społeczeństwa wobec przyspieszonego procesu akcesji Ukrainy do UE. "Na zakończenie spotkania zaprosiłem Donalda Tuska do Budapesztu na siedemdziesiątą rocznicę rewolucji 1956 roku [23 października - red.]. Uzgodniliśmy, że swoją pierwszą podróż po utworzeniu rządu odbędę do Warszawy. Niech żyje tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska!" - zakończył swój wpis. 

Tusk: dziś Budapeszt chce być jak Warszawa

O spotkaniu poinformował w piątkowym wpisie na platformie X również Donald Tusk. "Niektórzy chcieli zrobić z Warszawy Budapeszt. Dziś Budapeszt chce być jak Warszawa” - napisał premier i załączył zdjęcie ze spotkania, w tle widać również wicepremiera, szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego oraz odpowiadająca w partii TISZA za sprawy międzynarodowe Anita Orban. 

- To nazwisko to tylko przypadek - uspokoił Tuska Magyar, przedstawiając "przyszłą szefową węgierskiej dyplomacji". - No wiesz, ja mam na imię Donald - odpowiedział Tusk, którego wypowiedź parafrazowała słowa Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS w 2011 roku, po przegranych wyborach parlamentarnych, powiedział, że "wkrótce będziemy mieli Budapeszt w Warszawie", nawiązując do spektakularnego zwycięstwa Fideszu Viktora Orban w kwietniu 2010 roku. 

W centrum sporu między obecnym rządem Węgier, kierowanym przez Viktora Orbana, oraz gabinetem Donalda Tuska znajdują się dwie kwestie: odmienne podejście do wojny Rosji z Ukrainą i pomocy udzielanej Kijowowi przez UE oraz ochrona, jakiej władze w Budapeszcie udzieliły byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu i byłemu szefowi tego resortu Zbigniewowi Ziobrze, poszukiwanym przez polską prokuraturę.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje partii TISZA od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem Orbana.

Źródło: Radio ZET/PAP/Facebook/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET