`

Ukraina zapowiada "ostrą reakcję" na protesty. "I niech się nie obrażają"

2 min. czytania
28.02.2024 16:16
Obserwuj nas na Google

Szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba zapewnił, że "Ukraina nie jest i nie będzie kozłem ofiarnym". W tych słowach odniósł się do prowadzonych w Polsce i Europie protestów rolników. - Panuje błędne przekonanie, że wszystkiemu winna jest Ukraina - powiedział. Zapewnił, że jego kraj będzie bronił swoich interesów gospodarczych. - Tam, gdzie będzie trzeba zareagować ostro, zadziałamy ostro - mówił.

Dmytro Kułeba
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy, w rozmowie z "Głosem Ameryki" odniósł się do trwającego w Polsce protestu rolników. Polityk ocenił, że z dnia na dzień sytuacja na polsko-ukraińskiej granicy staje się coraz bardziej skomplikowana. 

- Sytuację komplikuje fakt, że nie tylko w Polsce, cała odpowiedzialność za problemy europejskich rolników została przerzucona na Ukrainę. Z jakiegoś powodu nie mówi się o wejściu rosyjskiego zboża na rynek europejski. Z jakiegoś powodu nikt z tym nie walczy. Padł jeden temat, że za wszystko odpowiedzialna jest Ukraina - stwierdził. 

Protest rolników. Kułeba: Nie jesteśmy kozłem ofiarnym

Kułeba zwrócił się do polskiego rządu, aby ten przedstawił społeczeństwu, w szczególności rolnikom, "prawdziwy obraz sytuacji". Ocenił, że wśród polskich rolników panuje przekonanie, że to wyłącznie transport zboża z Ukrainy jest przyczyną wszelkich problemów. 

Redakcja poleca

- Nie jesteśmy, nie byliśmy i nie będziemy kozłem ofiarnym, który będzie tolerował te wszystkie bezpodstawne ataki. Tam, gdzie trzeba będzie ostro zareagować, my zadziałamy ostro. Niech się nie obrażają, że pokazaliśmy charakter. Zrobiliśmy to już w przypadku tego obsesyjnego protestującego, który wzywał tam Putina - powiedział Kułeba, odnosząc się do skandalicznego baneru, który mogliśmy zobaczyć podczas protestów.

"Ukraina będzie bronić swoich interesów"

Szef ukraińskiego MSZ zapewnił też, że jego kraj będzie energicznie bronić swoich interesów gospodarczych. - Najprostsza część, i to główny wniosek z mojej rozmowy w Warszawie, jest taka, że rozmawialiśmy długo - powiedział.

Redakcja poleca

- Wszystko jest proste w tym sensie, że zarówno rząd Polski, jak i Ukrainy, pracują nad rozwiązaniami. Ten konflikt nie jest nikomu potrzebny i istnieje szczera chęć uniknięcia eskalacji. Jednak będą następne prowokacje. Rozumiemy, że Rosjanie i ich agenci podsycają całą historię, więc musimy zachować zimną krew - mówił.

Tusk zapowiada. Spotka się z rolnikami

W środę premier Donald Tusk zapowiedział, że spotka się z liderami rolniczych protestów. Rozmowy mają się odbyć w czwartek 29 lutego o godzinie 14:00.

- Mogę ogłosić w tej chwili informację, na nią czekali na pewno rolnicy protestujący w Polsce, na jutro zwołałem szczyt rolniczy w Warszawie. Jutro o 14 w Centrum Dialogu spotkam się z liderami wszystkich protestujących grup, protestujących wczoraj w Warszawie, na granicach z Ukrainą - mówił Donald Tusk podczas konferencji prasowej z premierem Norwegii Jonasem Gahr Støre.

Źródło: Radio ZET/Głos Ameryki

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET