Ukraina zbombardowała Moskwę. Rosja zapowiada odwet na „terrorystycznym reżimie”
Ukraina przeprowadziła w czwartek zmasowany atak dronów na rafinerię ropy naftowej w Moskwie. Uderzenie ukraińskiego wojska spowodowało rozległy pożar, ucierpiało 17 osób. Rosyjski resort obrony już zapowiedział odwet za „terrorystyczne ataki Kijowa”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki ataku dronów Ukrainy na Moskwę.
- Gdzie znajdował się Putin podczas uderzenia.
- Co Rosja planuje jako odwet za atak dronów na Moskwę.
Atak Ukrainy na Moskwę
Ukraina w czwartek przeprowadziła największy od lat atak dronów na Moskwę, wywołując pożary w stolicy i jej okolicach, uderzając w dużą rafinerię ropy naftowej i wymuszając ewakuację z największego lotniska w kraju - informuje agencja AFP. W ataku ucierpiało 17 osób. „Siły obrony powietrznej nadal odpierają potężny atak. Kilku dronom udało się dotrzeć do Moskwy” - przekazał mer Moskwy Sergiej Sobianin. Według ustaleń moskiewskich władz zestrzelono około 180 dronów.
Podczas ataku prezydent Rosji Władimir Putin znajdował się w odległym od Moskwy o 700 km Kazaniu, gdzie odbywa się szczyt Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej. Podczas swojego przemówienia nie odnotował uderzenia na stolicę kraju.
Rosja zapowiada odwet
Na atak Ukrainy zareagował jednak rosyjski resort obrony. W oświadczeniu cytowanym przez propagandowy portal Ria Nowosti czytamy, że „w odpowiedzi na ataki terrorystyczne reżimu kijowskiego przeprowadzono zmasowany atak na obiekty paliwowe i energetyczne”. Myśliwce miały zaatakować magazyny paliw w obwodzie kijowskim oraz rafinerię ropy naftowej w Połtawie.
To już kolejny atak Ukrainy na miasta wgłąb Rosji, które położone są setki kilometrów od ukraińskiej granicy. Wcześniej w czerwcu drony uderzyły w terminal naftowy w Petersburgu. Po tym zdarzeniu Putin obiecał wzmocnienie sił obrony powietrznej.
Źródło: Radio ZET/ /AFP/ RIA Nowosti
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET