Ukraińcy prosili o to od trzech lat. Media w USA piszą o kolejnej zgodzie Bidena

2 min. czytania
20.11.2024 06:03
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował "Washington Post”, prezydent Joe Biden zezwolił na przekazanie Ukrainie min przeciwpiechotnych. Ma to wzmocnić obronę tego kraju przed rosyjskimi atakami. W opinii Pentagonu wysłanie min stanowi jeden z najbardziej pomocnych kroków, jakie administracja Bidena może podjąć, aby pomóc spowolnić ataki Rosji.

Joe Biden spełni prośbę Ukraińców?
fot. MAURO PIMENTEL/AFP/East News

Joe Biden spełni prośbę Ukraińców?

Gazeta, powołując się na swoje źródła, podała, że decyzja amerykańskiego przywódcy spotkała się z krytyką ze strony grup kontroli zbrojeń. Ich zdaniem wysyłanie takich min na Ukrainę jest potencjalnie kontrowersyjne. Ponad 160 krajów podpisało międzynarodowy traktat zakazujący ich używania. Mogą zagrozić ludności cywilnej.

Dziennikarze "Washington Post” zwracają uwagę, że Kijów zabiegał o miny od rozpoczęcia inwazji Rosji przed prawie trzema laty. Zobowiązał się nie używać ich na gęsto zaludnionych obszarach. Powołując się na urzędnika amerykańskiego dziennik wyjaśnił, że ten rodzaj min przeciwpiechotnych jest "nietrwały”. Ulegają samozniszczniu lub tracą ładunek baterii, co powoduje, że stają się nieaktywne w ciągu kilku dni lub tygodni. Redukuje to zagrożenie dla cywilów.

Redakcja poleca

Już wcześniej Stany Zjednoczone dostarczyły Ukrainie inny rodzaj min przeciwpiechotnych tzw. Claymores. Są rozstawiane nad ziemią i odpalane przez operatora. Jeśli są prawidłowo używane, zezwala na to konwencja o zakazie min. Moskwa na liniach frontu rozmieściła miny przeciwpiechotne. Utrudnia to Ukrainie postępy w odzyskiwaniu własnego terytorium, podkreśla "Washington Post”.

Rosjanie przestrzegają przed III wojną światową

Przypomnijmy, że kilka dni temu Reuters, powołując się na kilka źródeł zaznajomionych ze sprawą, poinformował, iż administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena dała zielone światło Ukrainie na wykorzystywanie amerykańskiej broni do rażenia celów w głębi Rosji. Biały Dom na ten moment odmówił komentarza w tej sprawie. Według Reutersa Ukraina ma przeprowadzić pierwsze ataki dalekiego zasięgu w nadchodzących dniach przy użyciu pocisków ATACMS (Army Tactical Missile Systems - red.), mających zasięg ok. 300 km.

Niejako w odpowiedzi na to Władimir Putin podpisał dekret zatwierdzający zmiany w rosyjskiej doktrynie nuklearnej. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że "należy dostosować podstawy polityki Federacji Rosyjskiej w zakresie odstraszania nuklearnego do aktualnej sytuacji". - Celem odstraszania nuklearnego jest uświadomienie potencjalnym wrogom nieuchronności odwetu za atak na Rosję lub jej sojuszników – mówił.

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przestrzegał, że jakiekolwiek pociski wystrzelone w głąb Rosji z kraju NATO mogą spowodować wybuch III wojny światowej. Część państw wzięła te ostrzeżenia na poważnie. Szwedzkie władze rozpoczęły wysyłkę broszur z informacjami i poradami, jak przygotować się na wypadek wojny lub kryzysu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET