`

Ulubiona wyspa turystów nad Bałtykiem zostanie zalana? "Krytyczna sytuacja"

2 min. czytania
28.08.2025 11:51
Obserwuj nas na Google

Wyspa Uznam należy do najpopularniejszych miejsc turystycznych nad Bałtykiem. Tyczy się to zarówno Polski, jak i Niemiec. Oba kraje dzielą bowiem pomiędzy sobą ten piękny obszar. Do tej pory Uznam tworzył jedną, stałą wyspę. Okazuje się, że już w perspektywie 100 lat może się to zmienić. Wszystko przez podnoszący się poziom wody w Bałtyku. 

Ahlbeck na wyspie Uznam
fot. Bauerfeind, Max/Travel Collection/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rosnący poziom Bałtyku grozi "podzieleniem" wyspy Uznam; klimatolodzy przewidują wzrost poziomu morza do 2100 roku, co może doprowadzić do rozbicia wyspy na mniejsze części.
  • Naukowcy z Uniwersytetu Hafencity w Hamburgu ostrzegają, że wzrost poziomu wody o metr może zalać obszary wzdłuż wschodniego wybrzeża Uznam, powodując odcięcie terenów od lądu.
  • Ministerstwo Środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego wprowadza działania zapobiegawcze, takie jak wzmacnianie wałów i planowanie nowych zapór, aby przeciwdziałać zagrożeniu zalaniem.

Wyspa Uznam zagrożona "podzieleniem" przez Bałtyk 

Wyspa Uznam to jeden z największych turystycznych skarbów Pomorza Zachodniego. Jej łączna powierzchnia wynosi 445 km kw., z czego 72 km kw. przypadają Polsce. To właśnie tutaj znajduje się Świnoujście, jeden z najpopularniejszych kurortów wypoczynkowych w całym kraju. 

Niepokojące wieści dotyczące wyspy Uznam zaczęły napływać zza niemieckiej granicy. Okazuje się, że stale wzrastający poziom wody w Bałyku może doprowadzić do zalania i "podzielenia" wyspy. "Uznam to wciąż jedna, ciągła wyspa wakacyjna - z plażami rozciągającymi się od Karlshagen do Ahlbeck. Klimatolodzy ostrzegają jednak: do 2100 roku poziom Morza Bałtyckiego może wzrosnąć tak bardzo, że wyspa podzieli się na kilka małych wysepek" - wyjaśnia niemiecki portal wmn.de. 

Redakcja poleca

Naukowcy ostrzegają przez wzrostem wody w morzu 

O bardzo niebezpiecznych potencjalnych skutkach podniesienia się poziomu wody w Bałtyku informują naukowcy z Uniwersytetu Hafencity w Hamburgu. "Scenariusze przewidują nawet o metr więcej wody - wystarczająco dużo, aby zalać obszary takie jak Peenewiesen w pobliżu Anklam czy wioskę rybacką Wieck. W szczególnie krytycznej sytuacji znajduje się pas wschodniego wybrzeża między Zinnowitz, Karlshagen i Trassenheide, który może zostać odcięty od lądu" - czytamy na portalu wmn.de. 

Ministerstwo Środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego podjęło już działania zapobiegawcze. W Greifswaldzie powstała np. specjalna zapora, która ma ochronić pobliskie wioski przed zalaniem. "Wzmacniane są wały przeciwpowodziowe, planowane są nowe zapory, a strefy zabudowy w regionach zagrożonych nie są już wyznaczane" - wylicza portal. 

Naukowcy jednak uspokajają, że ich szacunki to tylko prognoza. Wciąż można na nią zareagować, a zalanie wyspy Uznam jest najgorszym możliwym scenariuszem. - Każda prognoza na przyszłość jest obarczona niepewnością - wyjaśnia Güren Dinga, geoinformatyk Uniwersytetu Hamburskiego. 

Źródło: Radio ZET/ wmn.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET