Ulubione miasto turystów zostanie zalane? Naukowcy znaleźli szokujące rozwiązanie
Jak wynika z najnowszego artykułu opublikowanego w czasopiśmie naukowym „Scientific Reports”, Wenecja jest coraz bardziej narażona na zalania. Sytuacja miała zrobić się szczególnie poważna w ostatnich 150 latach. Z tego powodu naukowcy szukają sposobu na uratowanie popularnego miasta we Włoszech. Rozwiązanie zaproponowane przez „Scientific Reports” może zaskoczyć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Wenecja coraz bardziej zagrożona zalaniem ze względu na zmiany klimatyczne i wzrost poziomu morza, jak wynika z raportu „Scientific Reports”.
- Naukowcy, w tym Piero Lionello z Uniwersytetu Salento, wskazują na nasilenie powodzi w Wenecji, które znacząco wzrosło w ciągu ostatnich trzech dekad.
- Propozycje ochrony Laguny Weneckiej obejmują budowę ruchomych barier i wałów, a także ekstremalne rozwiązanie relokacji części miasta, kosztujące około 118 miliardów euro.
Wenecja zalewana coraz częściej od 150 lat
Zmiany klimatu i wzrost poziomu morza może sprawić, że włoska Wenecja może znaleźć się pod wodą - tak wynika z najnowszego raportu czasopisma „Scientific Reports”. Naukowcy zaobserwowali, że obszary Laguny Weneckiej w ciągu ostatnich 150 lat uległ znacznemu zalaniu. „Ochrona Wenecji budzi coraz większe obawy, ponieważ w ciągu ostatnich 150 lat była ona coraz bardziej zalewana, a 18 z 28 ekstremalnych zdarzeń (powodzie obejmujące ponad 60% miasta) miało miejsce w ciągu ostatnich 23 lat” - czytamy w artykule.
Główym twórcą artykułu jest Piero Lionello, profesor fizyki atmosfery i oceanografii na Uniwersytecie Salento we Włoszech oraz rodowity Wenecjanin. Naukowiec zwrócił uwagę na postępujące ryzyko zalań miasto na północy Włoch. - Tempo powodzi stało się imponujące w ciągu ostatnich trzech dekad - mówi naukowiec w rozmowie z ABC News.
Włosi przeniosą Wenecję?
Naukowcy zaproponowali różne sposoby radzenia sobie z rosnącym poziomem morza i zalaniami Laguny Weneckiej. Wśród bardziej konwencjonalnych rozwiązań znalazły się m.in. ruchome bariery oraz wały pierścieniowe, czyli okrągłe lub owalne nasypy chroniące lokalne obszary przed wodami powodziowymi. W bardziej ekstremalnym scenariuszu twórcy raportu zakładają nawet zamknięcie części miasta i przeniesienie zabytkowych budynków w inne miejsce.
„Planowana relokacja polega na rozebraniu budynków i ponownym ich montażu w nowych, wyżej położonych lokalizacjach. Ta bezprecedensowa i skomplikowana operacja (stosowana na małą skalę, np. w przypadku świątyni Abu Simbel w Egipcie) nie zapobiegłaby jednak utracie dóbr kulturowych, historycznych i zabytkowych pierwotnej osady” - czytamy w raporcie.
Taka relokacja mogłaby pochłonąć w okolicach 118 miliardów euro. Naukowcy nazywają ją jednak najbardziej „prowokacyjną”. - Można zachować budynek. Można zastosować inne rozwiązanie, aby ludzie tam mieszkali, ale będzie to zupełnie inna Wenecja niż ta, którą mamy teraz - dodaje Lionello.
Źródło: Radio ZET/ Scientific Reports/ ABC News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET