Samolot rozbił się i stanął w ogniu. Wszyscy na pokładzie zginęli
Sześć osób zginęło w sobotę rano w katastrofie małego samolotu, który rozbił się w Kalifornii i stanął w płomieniach - poinformowało biuro szeryfa hrabstwa Riverside, położonego na południu tego amerykańskiego stanu. Nie są na razie znane przyczyny katastrofy.
Samolot Cessna C550 roztrzaskał się na polu w pobliżu lotniska w mieście Murrieta (113 tys. mieszkańców). Kiedy na miejsce katastrofy przybyli ratownicy maszyna płonęła wraz z roślinnością na obszarze prawie połowy hektara.
USA. Katastrofa małego samolotu. Wszyscy zginęli
Według straży pożarnej hrabstwa Riverside sześć osób na pokładzie samolotu uznano za zmarłych na miejscu zdarzenia. Tożsamości ludzi, które zginęli w katastrofie, nie zostały ujawnione.
Biuro szeryfa Riverside potwierdziło w krótkim komunikacie, że przybyli na miejsce katastrofy mundurowi zastali płonący wrak samolotu. "Stwierdzono, że sześć odnalezionych osób nie żyje. Dochodzenie (ws. wypadku) zostanie przejęte przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Transportu i Federalną Administrację Lotnictwa" – przekazało biuro szeryfa.
Samolot Cessna C550 wystartował z międzynarodowego lotniska Harry Reid w Las Vegas - ustaliła lokalna stacja KTL.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET