"W budżecie tego miliarda nie ma”. Polski nie stać na Radę Pokoju?
Donald Trump przekazał, że stałe członkostwo w utworzonej przez niego Radzie Pokoju ma kosztować miliard dolarów. Zaproszenie do tego gremium otrzymał m.in. prezydent Karol Nawrocki, jednak jak do tej pory z niego nie skorzystał. Minister finansów Andrzej Domański przekonuje jednak, że Polski na takie członkostwo nie stać. - W tegorocznym budżecie oczywiście takiego miliarda nie ma - powiedział w rozmowie z TVN24.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są warunki członkostwa w Radzie Pokoju.
- Dlaczego Polska nie zdecydowała się przystąpić do Rady Pokoju.
- Ile państw zdecydowało się przystąpić do Rady Pokoju.
Polski nie stać na członkostwo w Radzie Pokoju?
W czwartek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos prezydent USA Donald Trump zainaugurował lansowaną przez siebie Radę Pokoju. Jej powołanie zostało zapisane w przygotowanym przez stronę amerykańską planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas.
Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Trumpa - który ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach - na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo. Według dotychczasowych doniesień medialnych do Rady miało zostać zaproszonych 60 państw, a - jak podał Bloomberg - dotąd zdecydowało się do niej dołączyć 10.
Zaproszenie otrzymał również polski prezydent Karol Nawrocki, który jednak nie skorzystał jak dotąd z propozycji Donalda Trumpa. W rozmowie z TVN24 minister finansów Andrzej Domański powiedział, że nasz kraj nie ma środków na członkostwo w Radzie Pokoju.
- W tegorocznym budżecie oczywiście takiego miliarda nie ma. Mamy w Polsce wiele bardzo istotnych potrzeb finansowych, wydatków, które są priorytetowe. I w tej chwili oczywiście nie ma nawet decyzji o tym, czy Polska powinna do takiej rady przystąpić. Potrzebne są bardzo dokładne analizy, także o charakterze prawnym - powiedział minister.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET