W jednej chwili zginęła 1/6 mieszkańców. "Odwet będzie tak sprawiedliwy, jak potężny"
52 osoby straciły życie w bestialskim ataku Rosjan na niewielką wieś Hroza w obwodzie charkowskim. Rakieta spadła na kawiarnię, w której odbywała się stypa. Do miejsca tragedii dotarł reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Jeszcze do wczoraj niewielka wieś Hroza w obwodzie charkowskim w Ukrainie liczyła sobie 300 mieszkańców. To zmieniło się w makabrycznych okolicznościach po tym, jak spadła tam rosyjska rakieta "Iskander".
Historia z Hrozy jest tak smutna, jak i tragiczna. Pokazuje bestialstwo, którym kierują się rosyjskie wojska w wojnie w Ukrainie. Rakieta "Iskander" uderzyła w kawiarnię, w której zebrali się żałobnicy. Jedli tam obiad po pogrzebie poległego żołnierza. Życie straciły w sumie 52 osoby. Niestety, tragiczny bilans może jeszcze wzrosnąć, ponieważ w szpitalu wciąż są ludzie, którzy doznali w ataku ciężkich obrażeń.
Hroza po ataku Rosjan
W Ukrainie jest specjalny wysłannik Radia ZET Miłosz Gocłowski. Nasz reporter opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia z miejsca masakry.
Miłosz Gocłowski dowiedział się nieoficjalnie, że atak był wymierzony w jedną z osób, która była na stypie. - W dokładnym namierzeniu miejsca, w które trafiła rosyjska rakieta, miał pomagać jeden z mieszkańców wsi.
- Tam był brat mojego męża z żoną i moja teściowa. Wszyscy zginęli. Brat miał ze sobą telefon i dało się go zidentyfikować. Jego żony i teściowej nie - powiedziała reporterowi jedna z mieszkanek.
Zełenski: odwet będzie potężny
Na miejscu wciąż pracuje ukraińska Służba Bezpieczeństwa. Tuż po ataku, do tragedii odniósł się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Był to w pełni zamierzony, demonstracyjny i brutalny atak terrorystyczny" - napisał.
"Trzeba położyć krez rosyjskiemu terrorowi. Wszyscy, którzy pomagają Rosji, są przestępcami. Terroryści zmierzą się z odwetem. Będzie zarówno sprawiedliwy, jak i potężny" - dodał.
- Nauczyciel muzyki, który sięgnął po karabin. Na froncie gra "Hej sokoły"
- Spełnia się plan Putina. Pierwsze transporty już jadą
- Szokujące słowa kandydatki Konfederacji. Nie chciała powiedzieć, czy wspiera Rosję, czy Ukrainę