`

Nauczyciel muzyki, który sięgnął po karabin. Na froncie gra "Hej sokoły"

2 min. czytania
06.10.2023 12:40
Obserwuj nas na Google

Akordeon zmienił na zmienił na automat kałasznikowa i od półtora roku, zamiast w salach koncertowych, występuje na pierwszej linii frontu. Nasz specjalny wysłannik do Ukrainy Miłosz Gocłowski spotkał spotkał zdobywcę wielu międzynarodowych nagród muzycznych.

Nauczyciel muzyki z Ukrainy
fot. Tomasz Chaciński i Miłosz Gocłowski

- Byłem w wojsku 40 lat temu. Odsłużyłem dwa lata i odszedłem do cywila. Potem była szkoła muzyczna i konserwatorium. 25 lutego poszedłem do urzędu i zapisałem się do armii. Nie mogę powiedzieć, żeby to ucieszyło moją żonę - powiedział Miłoszowi Gocłowskiemu z Radia ZET koncertmistrz Żenia, który walczy teraz na jednym z najtrudniejszych odcinków frontu w okolicach Kupiańska.

Muzyk przyznaje, że nie ma teraz wielu możliwości, aby sięgać po instrumenty. - Jesteśmy w końcu na froncie. Kiedy nie idę na pozycje spotykamy się z innymi żołnierzami i chociaż przez chwilę mogę dla nich zagrać - mówił Żenia.

Oglądaj

Gdy tylko Rosja zaatakowała Ukrainę, muzyk zmienił tzw. Bojan, czyli ukraiński akordeon, na karabin maszynowy. Walczy od pierwszego dnia wojny. - Oglądałem wtedy telewizję i zrozumiałem, że trzeba walczyć. Następnego dnia zarejestrowałem się w wojsku - wspominał.

- Jesteśmy tu od pierwszego dnia, ale gdy tylko okaże się, że zwyciężyliśmy, wracam do domu i swojej ukochanej muzyki - powiedział w rozmowie z naszym specjalnym wysłannikiem.

Autorami filmu są Miłosz Gocłowski i Tomasz Chaciński.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET