Wojska Ukrainy mogą wkroczyć na terytorium Rosji. "Nikogo pytać się nie będziemy"

2 min. czytania
30.12.2022 07:52
Obserwuj nas na Google

Jeśli sytuacja będzie tego wymagała ukraińskie siły zbrojne mogą znaleźć się także na terytorium Rosji - powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Ołeksij Daniłow w wywiadzie dla "Kyiv Post". Dodał, że Ukraina zareaguje również w przypadku rozpoczęcia działań wojennych z terytorium Białorusi.

Ukraina walczy z Rosją od ponad 10 miesięcy, kiedy wojska Putina rozpoczęły pełnowymiarową inwazję, z zamiarem zdobycia Kijowa. Po skutecznej obronie stolicy i wyparciu wroga spod Charkowa i z Chersonia Ukraińcy wprost mówią, że nie wykluczają wkroczenia ich wojsk na terytorium Rosji, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Mówił o tym w wywiadzie dla "Kyiv Post" sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow.

Wojska Ukrainy wkroczą na teren Rosji? "Nie będziemy się pytać"

- Jeśli dla obrony naszego kraju konieczne będzie pojawienie się tam, gdzie uznamy to za niezbędne, to tam będziemy. I nikogo pytać się nie będziemy. A wszystkie te gadania, że nie można kogoś drażnić, to bzdury – powiedział Daniłow.

Redakcja poleca

Urzędnik podkreślił też, że Ukraina będzie również reagować, jeśli działania wojenne ponownie rozpoczną się z terytorium Białorusi. - Białoruś jest okupowana przez Federację Rosyjską. Rosyjscy żołnierze zachowują się tam jak u siebie w domu. W przypadku podjęcia, nie daj Boże, decyzji, że Białorusini rozpoczynają działania wojenne, będziemy reagować - powiedział Daniłow. Dodał, że jak dotychczas nie stwierdzono żadnego przypadku udziału Białorusinów w wojnie z Ukrainą. - Wiemy, że Białorusini nie chcą z nami walczyć – podkreślił.

"Nikt na Białorusi mu tego nie wybaczy"

Daniłow zauważył, że choć obecnie nie ma żadnego porozumienia w tej sprawie, to Rosja nie porzuciła nacisków na Białoruś. - Ale to nie znaczy, że Putin nie będzie próbował dalej wywierać nacisk na Łukaszenkę. To była nie pierwsza próba zmuszenia Łukaszenki, jak poddanego, do udziału w tej "krwawej maszynce do mięsa", którą FR (Federacja Rosyjska, przyp.) rozpoczęła 24 lutego - powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy.

Zdaniem Daniłowa, Łukaszenka rozumie, że "jeśli to zrobi, to przyjdzie mu niedługo postawić kropkę na życiu". - Nikt na świecie, na Ukrainie, Białorusi mu tego nie wybaczy - dodał.

RadioZET.pl/Kyiv Post

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET