`

3-latek wjechał w 2-letnią dziewczynkę dostawczakiem. Tragedia na stacji benzynowej

2 min. czytania
21.03.2024 09:01
Obserwuj nas na Google

Pozostawiony bez opieki 3-latek wsiadł za kierownicę samochodu dostawczego i śmiertelnie potrącił dwuletnią dziewczynkę w Woodland w stanie Kalifornia - poinformowała w środę stacja ABC News, powołując się na komunikat policji. Obecnie toczy się w tej sprawie dochodzenie, na razie nikogo nie aresztowano.

Wypadek w Woodland
fot. Policja w Woodland

Do tragedii doszło w sobotę na stacji benzynowej w Woodland niedaleko Sacramento. Właściciel samochodu dostawczego zostawił w pojeździe z włączonym silnikiem swojego 3-letniego syna i wszedł do budynku stacji. W tym czasie 3-latek przesiadł się na siedzenie kierowcy i ruszył. 

“Pojazd zaczął jechać do przodu i potrącił dwuletnie dziecko, które było przy stoisku z taco na końcu parkingu" - podała w poniedziałkowym komunikacie policja w Woodland.

Redakcja poleca

2-latka śmiertelnie potrącona przez 3-letniego chłopca

Funkcjonariusze przyjechali na miejsce o 15:46 miejscowego czasu. Ustalili, że dwulatka siedziała przy stole obok stoiska gastronomicznego, gdy 3-latek wjechał w nią samochodem dostawczym. Dziewczynka została zabrana do szpitala, w którym zmarła z powodu odniesionych obrażeń. 

- Świadkowie mówili, że widzieli za kierownicą 3-letniego chłopca - powiedział telewizji KXTV Richard Towle z policji w Woodland. Funkcjonariusze nie dokonali na razie żadnych aresztowań. 

"Pracujemy nad doprowadzeniem do końca szczegółowego dochodzenia” - przekazała policja. Wciąż trwają przesłuchania, analiza dowodów, przeglądane są nagrania z monitoringu. 

W miejscu wypadku mieszkańcy palą świeczki, zostawiają kwiaty i maskotki, aby upamiętnić zmarłą dziewczynkę. Jej ojciec, Sandro Sanchez, uważa, że właściciel samochodu dostawczego jest winny śmierci 2-latki. - Powinien był wyłączyć silnik - powiedział Sanchez w rozmowie z KXTV.

Źródło: Radio ZET/ABC News/KXTV

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET